Thibaut Courtois nie zagrał przeciwko Leganés. Nie pojawił się też wczoraj ani dzisiaj na murawie w Valdebebas. Belgijski bramkarz, który wrócił ze zgrupowania reprezentacji z drobnymi dolegliwościami uniemożliwiającymi mu występ w drugim meczu Belgii przeciwko Ukrainie, wciąż zmaga się z problemami zdrowotnymi, donosi MARCA.
Tydzień później golkiper Realu Madryt znów obejrzy mecz z boku boiska. Nie tylko z powodu wspomnianych problemów fizycznych, lecz z uwagi na decyzję, którą Ancelotti ogłosił już po pierwszym spotkaniu: „Łunin na pewno zagra w rewanżu”.
Inna sprawa, jeśli jutro Królewscy zapewnią sobie awans do finału zaplanowanego na 26 kwietnia. W San Sebastián Carletto, choć nie chciał niczego przesądzać, jasno wypowiedział się na temat tego, kto może zagrać w meczu o trofeum: „To nie jest moment, żeby o tym mówić”.
Łunin był bramkarzem Pucharu Króla przez cały dotychczasowy przebieg rozgrywek. To on rozegrał pełne mecze przeciwko Minerze, Celcie, Leganés i w pierwszym starciu z Realem Sociedad.
W sezonie 2022/23, zakończonym zdobyciem Pucharu przez Los Blancos, Ancelotti postawił na Lunina tylko w pierwszej rundzie. Po wyeliminowaniu Cacereño los przydzielił Realowi trzech trudnych rywali: Villarreal, Atlético i Barcelonę. Ponieważ tytuł mistrzowski praktycznie wymknął się Królewskim z rąk zaraz po powrocie z mundialu w Katarze, Puchar Króla stał się priorytetem w madryckim klubie. I od meczu na La Cerámice aż po finał na La Cartuja bronił już Courtois, podsumowuje MARCA.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.