Relevo zwraca uwagę, że Real Madryt nie zboczył ze zwycięskiej drogi pomimo cierpienia. Mbappé poprowadził drużynę Ancelottiego do zwycięstwa nad Leganés, ale tylko Francuz i González Fuertes naprawili wszystkie defekty drużyny, która zamieniła cierpienie w niepokojącą tradycję. Z ostatnich 14 meczów Królewscy wygrali 9, a tylko 2 z nich różnicą więcej niż jednego gola. To budzi wątpliwość, zwłaszcza że rozpoczęła się najważniejsza część sezonu.
„Nie pamiętam meczu, w którym nie cierpieliśmy. Musimy to robić, a najważniejsze... żebyśmy zrobili to razem. Takie są mecze piłki nożnej. Nie ma łatwych spotkań. Ale nie jest problemem cierpieć”, stwierdził Ancelotti na konferencji prasowej. Ponownie mówił o braku równowagi, aby wyjaśnić problemy swojej drużyny przeciwko Ogórkom.
Prawda jest taka, że zarówno w szatni, jak i w klubie wiedzą, że gra drużyny daje więcej wątpliwości niż pewności. Poziom zgrania nie jest taki, jakiego oczekiwano na tym etapie kampanii. Wzloty i upadki były widoczne przez cały sezon. Zwłaszcza w obronie, z której wypadali kolejni zawodnicy, co doprowadza Carletto i jego sztab do szału.
Relevo podaje, że niektórzy w klubie uważają, że z tą kadrą powinno się osiągać więcej. Ancelotti wie, że są takie głosy, ale z drugiej strony Włoch od pierwszych miesięcy wiedział, że czeka go ciężka walka. To była nie tylko kwestia wprowadzenia elementów, ale także przekonania graczy do większego zaangażowania oraz poradzenia sobie z bardzo napiętym terminarzem. Do tej pory Real rozegrał wszystkie możliwe mecze, a było ich 49. Włącznie z Klubowymi Mistrzostwami Świata ich liczba może wzrosnąć do 72.
Zawodnicy również nie błyszczą, co nie napawa optymizmem. Tylko Mbappé i Rodrygo, jego luksusowy pomocnik, pokazują swój najlepszy poziom. Z kolei Vinicius i Bellingham jeszcze się nie rozkręcili, a forma reszta graczy nie wystarcza (choć niektórzy błyszczeli, jak Modrić, Tchouaméni i Asencio), by uchronić zespół przed kłopotami.
Real Madryt trzyma się tego, co robi najlepiej: zdobywania tytułów. Słabe wyniki nie psują sezonu, który jest na razie co najmniej dobry, Królewscy walczą o tytuł w La Lidze, są w ćwierćfinale Ligi Mistrzów po wyeliminowaniu Manchesteru City i Atlético oraz jedną nogą w finale Copa del Rey. Na swoim koncie mają również dwa trofea: Superpuchar Europy i Puchar Interkontynentalny.
Relevo pisze, że ten Real Madryt wyciąga maksimum z najbardziej krytycznych sytuacji. Ancelotti tego się trzyma i wie, że brak tytułów oznaczać będzie jego zwolnienie. Zna wymagania klubu i czuje się z tym komfortowo. Jednak jest to dla niego jeden z jego najtrudniejszych sezonów i musi zmienić grę zespołu, aby zdobyć trzy najważniejsze puchary.
Komentarze (42)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się