„Brazylijska Federacja Piłkarska informuje, że selekcjoner Dorival Júnior nie prowadzi już reprezentacji Brazylii. Zarząd dziękuje trenerowi i życzy mu powodzenia w dalszej karierze. Od teraz CBF rozpoczyna poszukiwania następcy”, poinformowała na swojej oficjalnej stronie internetowej Brazylijska Federacja Piłkarska.
Ednaldo Rodrigues przekazał decyzję byłemu już trenerowi reprezentacji. Obaj mieli zaplanowane spotkanie, by omówić trwający kryzys, jednak sytuacja stała się nie do utrzymania i przyspieszyła rozstanie z byłym szkoleniowcem São Paulo. Porażka z Argentyną była tylko iskrą zapalną… Dorival już wcześniej był na cenzurowanym po nieudanym występie w Copa América. Słaba postawa Brazylii, która odpadła w ćwierćfinale po rzutach karnych z Urugwajem, nasiliła falę krytyki wobec selekcjonera.
Kadencja Dorivala, który zastąpił Fernando Diniza w styczniu 2024 roku, dobiega końca po 16 meczach. Bilans: siedem zwycięstw, sześć remisów, trzy porażki, 27 zdobytych i 21 straconych goli. Warto też przypomnieć, że Brazylia zajmuje obecnie czwarte miejsce w eliminacjach do mistrzostw świata.
Trudna sukcesja
Według informacji UOL, które jako pierwsze poinformowało o odejściu Dorivala, CBF ma jasno określony priorytet – zatrudnienie zagranicznego trenera. Na stole leżą trzy nazwiska: Ancelotti, Jorge Jesus… i Guardiola.
Carletto – co już stało się publiczną tajemnicą – to faworyt. Trener Realu Madryt, który zdementował plotki o takim ruchu, od dawna jest marzeniem Ednaldo Rodriguesa. Z tego powodu, wobec niemożności jego zatrudnienia, postanowiono rozszerzyć listę kandydatów o kolejnego „niemożliwego” – Pepa Guardiolę. Trzeba przyznać, że szkoleniowiec Manchesteru City wielokrotnie otwarcie mówił o chęci poprowadzenia reprezentacji narodowej i darzy Brazylię szczególną sympatią.
Trzecim zagranicznym kandydatem jest Jorge Jesus. Obecny trener Al-Hilal zostawił po sobie bardzo dobre wrażenie w Brazylii, kiedy zdobył wszystko z Flamengo. Nieco niżej na liście znajduje się Abel Ferreira z Palmeiras. W gronie lokalnych szkoleniowców na znaczeniu zaczęła zyskiwać opcja z Filipe Luísem. Trener Flamengo już wcześniej otrzymał ofertę objęcia reprezentacji Brazylii w roli dyrektora technicznego, ale wówczas postawił na rozwój swojej kariery trenerskiej.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się