Predrag Mijatović nie będzie w przyszłym sezonie dyrektorem sportowym Realu Madryt. Według katalońskiego dziennika "Sport", Czarnogórzec będzie ofiarą czystki Ramona Calderona, który planuje zmiany w zarządzie klubu.
Prezydent Królewskich całkowicie stracił zaufanie do swojej prawej ręki. Calderón powierzył Mijatoviciowi politykę transferową, a ta - jak wiemy - okazała się całkowitym fiaskiem. Były piłkarz Realu zapewnił w lecie, że kupi Kakę, Cesca i Robbena. Do transferów tych nigdy jednak nie doszło. W zimie zaś sprowadził Marcelo, Gago i Higuaina, z czego dwaj pierwsi prawie w ogóle nie grają.
Mijatović stracił wiarygodność w oczach klubu, w którym nikt mu już nie ufa. Doszło nawet do tego, że Calderón powołał w połowie sezonu José Angela Sáncheza, dyrektora odpowiedzialnego za marketing za prezydentury Florentino Pereza, na koordynatora działań Pedji. Czarnogórzec nie ma już takiej swobody jak kiedyś. Od tej pory stosunki Mijatovicia z Sanchezem są więcej niż napięte. Niedawno wyszło na jaw, że Sanchez potajemnie negocjował z Adriano i Rafaelem Benitezem, co podobno doprowadziło do białej gorączki Mijatovicia.
Pomimo prowadzenia w lidze, sytuacja dyrektora sportowego Realu się nie poprawiła. Decyzja o jego odejściu jest już podjęta. Prezydent Blancos szykuje nowy projekt sportowy, tym razem bez pomocy swojej prawej ręki. Real Madryt szuka dyrektora sportowego, który dobrze zna zasady funkcjonowania rynku transferowego.
Mijatović odejdzie?
Real Madryt szuka nowego dyrektora sportowego
REKLAMA
Komentarze (50)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się