[rozmowa w podcaście przebiegała w sprawie poziomu gry reprezentacji i przenoszenia problemów federacyjnych na drużynę; jeden z prowadzących wytknął, że prezes Ednaldo Rodrigues czekał prawie rok na zagranicznego trenera, czyli Carlo Ancelottiego]
– Ja też zaczekałbym na Ancelottiego. W tamtym czasie trwały takie rozmowy i ja nawet mu to zasugerowałem, że czekałbym na Ancelottiego.
– Była na to realna szansa? Z tego, co wiem, to on nie został puszczony przez Real. Real Madryt go nie puścił. Z mojej wiedzy chodziło po prostu o to. On chciał przyjść. Chciał tu przyjść.
– Więc to nie było żadne fantazjowanie? To nie była fantazja, bo nawet ja sam pomagałem w procesie i rozmawiałem z Ancelottim. Ednaldo poprosił mnie wtedy o pomoc i pomogłem w tym procesie. Po czasie przestałem brać udział w negocjacjach i wydaje się, że tam coś się zablokowało, bo nie miał pozwolenia od Realu Madryt. Zbliżał się jednak koniec sezonu Realu i ja myślałem, że jeśli niczego nie wygra, to Real go puści, ale on wygrał Ligę Mistrzów i został na kolejny sezon. Tak to dokładnie wygadało.
Temat odejścia Carlo Ancelottiego do prowadzenia reprezentacji Brazylii powstał w tym kraju po nieudanym mundialu w 2022 roku. Ostatecznie Włoch nie zdecydował się opuścić Królewskich w 2023 roku i wskazał, że jeszcze przez rok chce pracować w Madrycie. Brazylijczycy cały czas naciskali, ale ostatecznie Carletto 29 grudnia 2023 roku przedłużył umowę z Realem Madryt i temat upadł, a Brazylijczycy w styczniu 2024 roku mianowali selekcjonerem Dorivala Júniora.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.