Sobotnie słowa przedstawiciela rządu można znaleźć w tym artykule.
– Nie ma Sprawy Olmo, a jest różnica w interpretacji kryteriów między Barceloną, La Ligą i Federacją. Pau Víctor i Dani Olmo byli poszkodowanymi piłkarzami z powodu tego konfliktu. My po prostu nie chcieliśmy szkodzić tym dwóm graczom, a fakt jest taki, że dzisiaj [w niedzielę 23 marca] Olmo zagra w reprezentacji Hiszpanii. Prawo Sportu mówi, że jako Wyższa Rada Sportu musimy zawsze chronić sportowca i w tej sytuacji zastosowaliśmy tymczasowy środek w oczekiwaniu na ostateczną rezolucję. Złożyło się, że ich pierwszym meczem, w którym mogli zagrać, było spotkanie z Realem Madryt i dziękuję Realowi Madryt za eleganckie zachowanie, jak także innym zespołom. W sytuacji, w której mogli grać lub nie grać, my musieliśmy pomóc sportowi. Teraz zajmiemy się meritum sprawy i zobaczymy, czy zrobiono te rzeczy dobrze, czy źle.
– Skargi na wyjątek, który pomaga Barcelonie? Interpretuje się to jako decyzję, która jest wyjątkiem, ale wcale nim nie jest. Ja chcę, żeby to był precedens i gdy w jakimkolwiek sporcie dojdzie do konfliktu klubu, federacji czy ligi i tak dalej, to musimy chronić sportowców. Myślę, że to nasz obowiązek, dopóki sprawa nie zostanie rozwiązana. Także dlatego, by w sposób pośredni nie zaszkodzić komuś, kto na to nie zasługuje.
– Czy Real Madryt był aktywną stroną w tej sprawie? Nie, absolutnie nie. Wczoraj byłem trochę ironiczny i nie wiem, czy wszyscy wykryli tę ironię i czy niektórzy nie odczytali tego dosłownie. Ja chciałem powiedzieć, że to coś uderzającego, gdy mówi się, że Real Madryt chciał z własnej inicjatywy, by Dani Olmo zagrał przeciwko nim w finale Superpucharu. Myślę, że nie chciałaby tego żadna drużyna. Przypuszczam, że Barcelona też wolałaby, żeby nie grał Mbappé. Dlatego absolutnie nie [był aktywną stroną]. Real Madryt za to zaakceptował tę decyzję Rady, za co jestem mu wdzięczny, bo to wyraz odpowiedzialności.
– Czy Rada zajmie się skargami na sędziowanie? Nie będę rozmawiać o sędziach. Wszyscy razem musimy chronić wszystkie strony hiszpańskiego futbolu, w tym także arbitrów. Ja jestem człowiekiem, który dąży do zgody i chciałbym, żeby wszystko się rozwiązało. La Liga, Federacja i kluby mają swoje argumenty, a Rada chce, by istniał dialog. Zgadzam się, że powinno się obniżyć ton pewnych wypowiedzi, ale wiem też, że futbol to sport z wielką pasją. Wszyscy powinniśmy jednak wykazać się rozwagą.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się