REKLAMA
REKLAMA

Camavinga ma coś do udowodnienia także w reprezentacji

Eduardo Camavinga może wyjść w pierwszym składzie na rewanż z Chorwacją w ramach ćwierćfinału Ligi Narodów. Dobry występ pomocnika mógłby położyć kres wątpliwościom, jakie postawa gracza budzi również w ojczyźnie.
REKLAMA
REKLAMA
Camavinga ma coś do udowodnienia także w reprezentacji
Eduardo Camavinga. (fot. Getty Images)

Camavinga uchodzi za jeden z największych francuskich talentów ostatniego pięciolecia we Francji. W pierwszej reprezentacji zadebiutował jako 16-latek. Każdy kolejny mecz w barwach narodowych jest dla niego szansą na to, by na dobre osadzić się w wyjściowej jedenastce. Dziś Eduardo ma 22 lata i jak na razie wciąż nie zdołał osiągnąć statusu podstawowego gracza środka pola. Niezmiennie znajduje się na etapie wyważania drzwi i nie inaczej będzie w wieczornej konfrontacji z Chorwatami, gdzie Tricolores muszą odrobić dwubramkową stratę z pierwszego spotkania. Udany występ zawodnika Królewskich może okazać się kluczowy również w kontekście zyskania większego zaufania selekcjonera, przekonuje AS

Sytuacja pomocnika w reprezentacji od długiego czasu przypomina poniekąd tę w klubie. Potencjał Camavingi jest niezaprzeczalny, ale brak regularności oraz fakt, że jego pozycja na boisku wciąż nie została jasno zdefiniowana, uniemożliwiają mu pełen rozbłysk. Ostatnie starcia z Atlético i Villarrealem pokazały jednak, że ci, którzy nie widzą w nim dostatecznego poziomu piłkarskiego do gry w pierwszym składzie u Ancelottiego, są w błędzie. 

REKLAMA
REKLAMA

W kadrze narodowej losy Eduardo wyglądają różnie. Miewał w niej fantastyczne występy, ale u Deschampsa nigdy nie miał niepodważalnego pierwszego placu. W ostatnim czasie za każdym razem spisywał się jednak co najmniej przyzwoicie, zwłaszcza z Izraelem, gdy strzelił gola, zanotował asystę i nadawał ton grze w środku pola. Selekcjoner, który jest fanem ciężkiej pracy w drugiej linii, postanowił też nie przesuwać więcej Camavingi na lewą obronę, nawet jeśli w tym sektorze spisywał się więcej niż solidnie zarówno w klubowych, jak i narodowych barwach. 

Wychowanek Rennes zaliczył już 36 występów w ekipie Trójkolorowych. Zadebiutował jako 16-latek, ale od początku zagrał tylko 13 razy. Statystyka ta pokazuje, że Camavinga mimo wszystko nie był w stanie do tej pory wziąć na siebie ciężaru przemiany pokoleniowej środka pola i umocnić się w roli stałego partnera nietykalnego Tchouaméniego. W miniony czwartek Deschamps postawił na bardzo fizyczny środek pola złożony właśnie z Auréliena oraz Rabiota i Guendouziego. Pomysł ten okazał się jednak chybiony, a Francuzi musieli uznać zdecydowaną wyższość technicznej drugiej linii Chorwatów. Bardzo możliwe, że na rewanż dojdzie do zmiany i do składu wskoczy Camavinga. AS zauważa też, że tak naprawdę od momentu, gdy w kadrze nie grają już Kanté i Pogba, środek pola Francuzów doświadcza nieustannych przemeblowań. 

Francja dzisiejszego wieczora będzie więc pokładać nadzieje na odwrócenie losów dwumeczu nie tylko w Mbappé, lecz także w Eduardo, którego jakość, prowadzenie piłki i fizyczność mogą okazać się kluczowe. Camavinga stanie przed wielką szansą na udowodnienie swojej wartości w reprezentacji, co będzie miało olbrzymie znaczenie także w perspektywie zbliżającego się mundialu. Pomocnik Królewskich ma nadzieję, że do rozpoczęcia mistrzostw świata zdąży ugruntować swoją pozycję w zespole wicemistrzów świata. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA