Szum wokół Lucasa Vázqueza narasta od momentu kontuzji Carvajala, która sprawiła, że znalazł się na pierwszej linii frontu jako prawy obrońca. Przypomina to sytuację Marcelo, zwłaszcza w jego ostatnich sezonach w Realu Madryt. Lucas jest krytykowany za słabszą grę w defensywie, ale rzadko mówi się o jego dużym wpływie na ofensywę drużyny. Brazylijczyk przez długi czas balansował na granicy „daje dużo, ale też sporo odbiera”, a teraz w podobnej sytuacji znajduje się wychowanek Królewskich, który w tym sezonie wyróżnia się w ataku, opisuje MARCA.
Lucas ma na koncie dwa gole, pięć asyst i wywalczył dwa rzuty karne – przeciwko Liverpoolowi i Pachuce. Jest dziesiątym zawodnikiem Realu pod względem wpływu na ofensywę oraz czwartym najlepszym asystentem (5), ex aequo z Valverde i Brahimem, a przed Mbappé (4). Te liczby pokazują, jak niedoceniany pozostaje trzeci kapitan Los Blancos, wokół którego dyskusja koncentruje się niemal wyłącznie na grze w obronie. Ancelotti podsycił debatę, stosując „formułę Valverde” na prawej obronie, ale statystyki dowodzą, że jego zaufanie do Galisyjczyka jest większe, niż mogłoby się wydawać – nawet jeśli Fede zabrał mu miejsce w wyjściowym składzie w kluczowych spotkaniach, stwierdza MARCA.
Rekord jako prawy obrońca
Od poważnej kontuzji Carvajala 5 października Lucas Vázquez rozpoczął w podstawowym składzie 16 z 19 meczów ligowych – a w trzech, w których nie zagrał od początku (z Leganés, Valladolid i Osasuną), jego absencja była spowodowana problemami zdrowotnymi. Bilans: 10 zwycięstw, 2 remisy, 4 porażki. Był także podstawowym zawodnikiem w obu meczach Superpucharu Hiszpanii przeciwko Mallorce i Barcelonie oraz w finale Pucharu Interkontynentalnego. W Pucharze Króla zagrał od pierwszej minuty w 1/8 finału przeciwko Celcie, odpoczywał w starciach z Deportivą Minerą i Realem Sociedad, a z Leganés nie wystąpił z powodu drobnych dolegliwości. Wszystko to pokazuje, że Ancelotti wciąż w pełni mu ufa, a Lucas odgrywa w drużynie ważną rolę. W tym sezonie ma już 27 występów jako podstawowy prawy obrońca – to jego najlepszy wynik odkąd został przesunięty na tę pozycję, wyprzedzający 23 mecze z sezonu 2021/22, wylicza MARCA.
Jedynym obszarem, w którym Lucas ustąpił Valverde, jest Liga Mistrzów. Ancelotti zdecydował się tam na dodatkowe wzmocnienie prawej strony i postawił na energię Urugwajczyka. Po kontuzji Carvajala Lucas czterokrotnie wychodził w podstawowym składzie w Champions League, ale w ostatnich czterech meczach fazy pucharowej przeciwko City i Atlético ani razu. W pierwszym spotkaniu na Etihad był kontuzjowany, ale w kolejnych trzech starciach siedział na ławce. Europa to dla niego zupełnie inna historia, ale jego rola wciąż pozostaje istotna, co potwierdził Ancelotti. Ostatnim tego dowodem był mecz z Villarrealem – spotkanie kluczowe dla walki o mistrzostwo, w którym Lucas ponownie znalazł się w pierwszym składzie (Valverde zagrał w pomocy) i zaliczył asystę przy drugim golu Mbappé, przypomina MARCA.
Skarb dla Realu
Lucas od lat jest dla Realu Madryt prawdziwym skarbem, jeśli chodzi o obsadę prawej obrony. Klub zdecydował się na niego jako zmiennika Carvajala, co okazało się świetnym posunięciem zarówno pod względem sportowym, jak i ekonomicznym. Od tego czasu dwukrotnie przedłużano z nim kontrakt jako prawym obrońcą (w 2021 i 2024 roku), a teraz otwarte pozostaje pytanie o trzecią prolongatę, ponieważ jego obecna umowa wygasa w czerwcu. Decyzja w dużej mierze będzie zależeć od sytuacji na rynku transferowym, a zwłaszcza od możliwego przyjścia Alexandra-Arnolda do Madrytu, podsumowuje MARCA.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się