REKLAMA
REKLAMA

Prezydent zachwycony

Ramón Calderón nie kryl radości po zwycięstwie z Espanyolem
REKLAMA
REKLAMA

Prezydent Realu Madryt był wczoraj pełen radości po zwycięstwie swojej drużyny nad Espanyolem. Trudno mu było ją powstrzymać nawet w loży honorowej na Santiago Bernabeu, mimo iż etykieta mówi, że nie należy się cieszyć z goli siedząc obok prezydenta przeciwnej drużyny. - Prawda jest taka, że serce nie jest w stanie utrzymać takich emocji na wodzy. Pierwszy raz podskoczyłem z radości i poprosiłem o wybaczenie prezydenta Espanyolu - przyznał Calderón.

- Uważam, że ten mecz wygrała nam nasza publiczność. To wzruszające widzieć taką publiczność, nawet bardziej niż wynik 4-3. Jeśli po meczu z Sevillą powiedziałem, że kibice zasłużyli na "dziesiątkę", to dziś ich postawa nie mieściła się w żadnej skali. Ich reakcja bardzo mnie wzruszyła.

- Początek spotkania nie był przewidziany w naszym scenariuszu. Powiedziałem to prezydentowi Espanyolu w trakcie przerwy, jednak wciąż miałem nadzieję, ponieważ ludzie, którzy mnie otaczali byli przekonani, że zdołamy wygrać to spotkanie.

Calderón pochwalił drużynę za to, że "walczyła do upadłego, by osiągnąć zwycięstwo". - Drużyna jest zdolna do osiągania wielkich celów. Mam nadzieję, że zdobędą tytuł mistrzowski, ponieważ publiczność na to zasługuje, piłkarze na to zasługują i jestem przekonany, że dadzą z siebie wszystko.

Prezydent Królewskich przekonywał jak zmieniło się nastawienie całego madridismo w ostatnich miesiącach. - Kiedyś przegrywaliśmy do przerwy 0-1 i niewielu wierzyło w odrobienie strat. Dziś byliśmy przekonani, że ostatecznie osiągniemy zwycięstwo. Dzisiejsza wiktoria jest jedyna w swoim rodzaju, nie do opisania. Z tymi kibicami dojdziemy na koniec świata!

Ostatnie aktualności

Skrót meczu!

Dostępny skrót Real - Espanyol

46
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (38)

REKLAMA