– To zawodnicy, którzy mają lepszą relację z bramką rywala niż z grą i rozgrywaniem. Oskarża się ich, że się nie odnajdują, ale to ma związek z ich charakterystykami. To dwóch wielkich szybkościowców, którzy na celowniku mają gola. Więcej, czasami mam wrażenie, że wręcz nadużywają szukania siebie nawzajem, gdy akcja prosi o oddanie strzału zamiast zagrania podania. Wydaje mi się, że aby unikać krytyki, szukają siebie częściej niż powinni.
– Inni zawodnicy, jak Bellingham, stale pokazują się do gry. I to z nim stworzyli najwięcej gry na klepkę czy akcji. Bo taka jest natura jego gry. Bardzo trudno wyciągnąć piłkarza z jego natury. Dużo mówi się też, że Mbappé i Vinícius nie biegają wystarczająco dużo, ale to niemożliwe, by ci piłkarze biegali z wytrzymałością na długich dystansach. Prowadziłem Romario i miałem też Ronaldo w Realu. Nakłonienie ich do powrotu na własną połowę było torturą. Nie mogli tego zrobić, po prostu. Więcej, jeśli stawiałeś na długie rozgrywanie akcji, to oni całkowicie wyłączali się z gry. Przy tym ustawiałeś strzały na bramkę na treningu i byli najlepsi na świecie. Na końcu należy wykorzystywać to, do czego każdy został kupiony.
– Możliwa słaba relacja poza boiskiem? Nie wykorzystujcie tych słów do potwierdzenia tezy, że nie szukają siebie, bo nie są przyjaciółmi. Ja nie idę w tę stronę. Nie wiem, jak blisko są poza boiskiem, ale bliskie relacje w szatni nie są obowiązkowe. Widziałem bardzo trudne stosunki między piłkarzami, ale na boisku rozumieli się doskonale, bo rozmawiali po piłkarsku.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.