Real Madryt w sezonie 2023/24 uzyskał 1,07 miliarda euro przychodów zwyczajnych bez wliczania transferów (wzrost o 230 milionów euro względem poprzedniego sezonu), na co złożyło się: 317 milionów euro z tytułu socios i stadionu (wzrost o 165 milionów euro); 151 milionów euro ze sparingów i rozgrywek (wzrost o 15 milionów euro); 179 milionów euro z transmisji telewizyjnych (spadek o 7 milionów euro); oraz 426 milionów euro z marketingu (wzrost o 96 milionów euro). Jesienią poznaliśmy też budżet na trwający sezon 2024/25, w którym zaplanowano wzrost przychodów zwyczajnych o prawie 55 milionów euro do poziomu prawie 1,128 miliarda euro (Barcelona zaplanowała budżet na poziomie 893 milionów euro).
Ramón Álvarez de Mon otrzymał dostęp do półrocznego podsumowania finansowego klubu od 1 lipca do 31 grudnia 2024 roku. Dowiadujemy się w nim, że klub w tym okresie zanotował 589,7 miliona euro przychodów (460,9 miliona euro na tym samym etapie rok temu). Złożyło się na to w przybliżeniu: 149,6 miliona euro z tytułu stadionu i socios (94,5 miliona euro rok temu); 108 milionów euro z tytułu sparingów i rozgrywek (93,6), 81,6 miliona euro z tytułu transmisji (92) oraz 250,4 miliona euro z tytułu marketingu (180,6). Zysk netto z tego okresu to 29,4 miliona euro (23,6 miliona euro rok temu).
Álvarez de Mon nie ma informacji, skąd wynika obniżka pod względem przychodów z transmisji telewizyjnych (tu znaczenie mogą mieć spory sądowe z La Ligą). Wiadomo przy tym, gdzie zanotowano wzrosty pod względem stadionu: w Tourze i RM Experience z 13,6 do 24,3 miliona euro; z wydarzeń i koncertów z 249 tysięcy euro do 12,6 miliona euro (koncerty to jedne z wydarzeń, jakie mogą odbywać się na obiekcie) oraz w działaniach restauracyjnych z 1,6 do 6,6 miliona euro. Z kolei w kwestii marketingu z 35,5 do 49,6 miliona euro wzrosła sprzedaż w sklepach, ze 114,9 do 157,7 milionów wzrósł sponsoring i licencje, a z 29,6 do 42,5 miliona euro inne tego typu przychody.
Wśród kosztów warto wskazać na wzrost wydatków na personel sportowy i niesportowy: wydatki na pensje pracowników (w tym sportowców) w pierwszej połowie sezonu wzrosły do 239,4 miliona euro z 228,5 miliona euro rok temu. Królewscy od początku zakładali w budżecie wzrost kosztów wynagrodzeń, między innymi przez pozyskanie Kyliana Mbappé i konieczność opłacenia jego bonusu za podpis i darmowe przyjście do klubu, ale jak stwierdza także dziennikarz, ten wzrost jest dosyć mały. Wzrasta też amortyzacja aktywów z 63,3 do 83,7 miliona euro, ale Álvarez de Mon podkreśla, że do tej kwoty zaczyna też być doliczany przebudowany stadion.
Ostatecznie Hiszpan ocenia te wyniki jako doskonałe. Nie chodzi tylko o wzrost przychodów ze stadionu, ale też 70-milionowy wzrost z tytułu działań marketingowych. Do tego dochodzi ograniczony wzrost wynagrodzeń. Oczywiście należy podkreślić, że te wyniki finansowe są tylko poglądowe, nie są poddawane audytowi i wszystko tradycyjnie będzie oceniane po zakończeniu sezonu.
Co ważne, od początku nie zabudżetowano na ten sezon żadnych przychodów z Klubowego Mundialu, które według niektórych źródeł w przypadku zwycięstwa mogą przekroczyć barierę 100 milionów euro. Należy też zwrócić uwagę na aspekt rachunkowy tej sytuacji, bo Klubowy Mundial odbędzie się na przełomie europejskich sezonów w czerwcu i lipcu. Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób Real Madryt będzie chciał księgować przychody z tego turnieju, jeśli ostatecznie będzie grać w nich także w lipcu, czyli w teorii nowym sezonie pod względem rachunkowym.
Należy też podkreślić, że Real Madryt zabudżetował sobie awans do ćwierćfinałów Ligi Mistrzów, więc środowy wynik na Metropolitano ma spore znaczenie dla ostatecznych rozrachunków i przebicia bariery nawet 1,2 miliarda euro przychodów zwyczajnych.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się