REKLAMA
REKLAMA

„A kim jest ten chłopak?”

Prawy obrońca Rayo Vallecano wzbudza zainteresowanie gigantów z Hiszpanii i Anglii. Niektórzy spekulują, że spogląda na niego również Real Madryt.
REKLAMA
REKLAMA
„A kim jest ten chłopak?”
Andrei Rațiu w walce z Viníciusem w meczu w listopadzie 2023 roku. (fot. Getty Images)

Andrei Rațiu w tym sezonie ustabilizował swoją pozycję w Rayo Vallecano po trudnym pierwszym roku w tym klubie po 0,5-milionowym transferze z Hueski. Już jesienią pojawiły się spekulacje, że zainteresowane nim jest Atlético Madryt, a w ostatnich dniach doszły do tego plotki o Barcelonie. W tle wymieniano przez cały czas także różne kluby z Premier League czy Serie A. Klauzula odejścia w jego umowie to 25 milionów euro.

Niektórzy twierdzą, że 26-letniego obrońcę na radarze mają także Królewscy, chociaż w ich przypadku priorytetowym celem transferowym na prawą obronę pozostaje Trent Alexander-Arnold. W Realu doskonale znają jednak Rațiu od jego debiutu w Rayo w La Lidze, który miał miejsce na Bernabéu. Do tamtego starcia doszło 5 listopada 2023 roku, a Rumun otrzymał wysokie oceny za swoje skuteczne pojedynki z Viníciusem.

REKLAMA
REKLAMA

Po tamtym meczu powstały trzy anegdoty. Jedna mówi, że obrońca zrobił wrażenie na samym Florentino Pérezie, który miał spytać w trakcie meczu osoby ze swojego otoczenia: „A kim jest ten chłopak?”. Z kolei po meczu ogłoszono, że Rumun i Brazylijczykn stoczyli najszybszy pojedynek tamtej kolejki: graczowi Realu Madryt zmierzono sprint o prędkości 36 km/h, a jego rywalowi 35,6 km/h.

Na koniec doszedł filmik Movistar+, który w kulisach pokazał, że sam Rațiu czuł się tak dobrze w tamtym spotkaniu, że po jego zakończeniu rzucił z szerokim uśmiechem: "Vini nie potrafił mnie wyprzedzić". Wcześniej w trakcie spotkania atakujący miał pretensje o jeden faul defensora, ale ten go przeprosił i Vini szybko się z nim pogodził.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

REKLAMA