[MARCA] Po losowaniu powiedział pan, że jesteście przygotowani. Czy mecze od tamtego momentu, czyli wygrane z Valencią i Athletikiem oraz remis z Barceloną, wzmacniają pana w tej teorii? Czy dzieje się tak też przy fakcie, że rozegraliście po dwa mecze z Realem oraz Barceloną i nie przegraliście żadnego z tych spotkań?
Dzień dobry. Widzę, że to mecz z dużym szacunkiem przeciwko wielkiemu rywalowi. Rozumiem, że oni szanują nas w taki sam sposób. Uważam, że wszystkie poprzednie mecze nie wpłyną absolutnie w żaden sposób. To jest Liga Mistrzów. Gdybyśmy grali z ekipą spoza naszej ligi, to nie zajmowalibyśmy się takimi tematami. Po prostu rozmawialiśmy o powodach, dzięki którym możemy wygrać mecze lub nie. Myślę, że to coś spektakularnego dla miasta Madrytu, że mierzą się ze sobą Atlético i Real Madryt. To samo dotyczy Hiszpanii, bo pewny udział hiszpańskiej ekipy w ćwierćfinale też będzie bardzo dobry. A my, którzy rozegramy ten mecz, musimy się tym cieszyć. Trzeba się tym cieszyć. To absolutnie bardzo ważny moment przeciwko rywalowi, którego darzymy dużym szacunkiem. Jesteśmy przygotowani na to, co ma nadejść.
[COPE] Atlético przegrało tylko 1 z ostatnich 7 derbowych meczów. Doskonale się znacie jako drużyny i trenerzy. Chcę zapytać, czy w tym dwumeczu większe znaczenie będą mieć szczegóły niż taktyka? Znacie się na pamięć, więc czy wszystko odmieni szczegół? I jakiego błędu nie może popełnić Atlético, by jutro wyjechać żywe na rewanż?
Myślę, że mecz tego kalibru, do którego podejdziemy, jest pełen szczegółów. My i Real wiemy, z czego składają się dwumecze i co za nimi stoi. Ewidentnie tak, szczegóły są decydujące na tym etapie. Oczywiście, że awansuje drużyna, której uda się lepiej zarządzać tymi sytuacjami.
[RTVE] Można stwierdzić, że Atlético jest faworytem tego pojedynku? Martwi pana ta łatka faworyta?
Ja tego nie rozumiem, ale szanuję to słowo i szukanie faworyta. My wiemy, że zmierzymy się z poważnym rywalem, którego szanujemy. Znamy przy tym nasze siły. Znamy nasze zalety, wzmacniamy je i szukamy ich wykorzystania. Oczywiście jutro spróbujemy doprowadzić mecz na teren, na którym uważamy, że możemy ich zranić.
[AS] Ostatnio powiedział pan, że Julián Álvarez ma talent i porównał pan go do Villi oraz Suáreza. On przyszedł jednak do was w innym momencie kariery niż oni. Jaki sufit widzi pan u niego?
Nie wiadomo. Jest bardzo młody. To prawda, że potrzebuje iść dalej w taki sposób i dalej się rozwijać. Ma na pewno margines na poprawę. Obyśmy my jako trenerzy i koledzy mogli mu pomóc w rozwoju, bo widać u niego pełnię, widać energię, widać chęci na zrobienie więcej. To na pewno też wpłynie na jego rozwój.
[Chiringuito] Kibice Atlético mają obecnie dwa nastawienia do tego spotkania. Jedni mówią, że jedziecie na Bernabéu, by przeżyć. Drudzy mówią, że trzeba uderzyć w stół i przesądzić tam o dwumeczu. Jakiego Atlético możemy spodziewać się na Bernabéu?
Myślę, że oba są powiązane, prawda? Myślę, że obie sytuacje, o których pan opowiada i które pana zdaniem przedstawiają kibice, mają ze sobą związek. Ja nie widzę między nimi różnicy.
[El Desmarque] Rozegraliście już 40 meczów i to pańska 81. konferencja prasowa.
Uf! [uśmiech]
Zawsze pytamy pana o rywala i pańskich zawodników, czasami sędziów, a ja chcę zapytać o pana. Jak przeżywa pan te godziny przed meczem? Co czuje pan przed takim meczem?
Mam wielką ekscytację, jak gdyby to był mój pierwszy dzień w Atlético Madryt. Dalej poszukuję tego, z czym przyszedłem do klubu, czyli doprowadzenia go do ważnego miejsca w Europie. Przy poszanowaniu jego wartości i historii drużyny. Myślę, że właśnie to reprezentujemy bez żadnej wątpliwości. Przeżywamy jako klub nadzwyczajne momenty i nie mam wątpliwości, że musimy się tym cieszyć, a jutro musimy rywalizować w najlepszy sposób.
[SER] Przez te wszystkie lata ustawiał pan Real i Barcelonę jako wzory i najlepsze ekipy na świecie. Gdy patrzymy na liczby, nie przegrał pan z nimi w tym sezonie i nie przegrał pan od dawna na Bernabéu. Czy to pozwala stwierdzić, że Atlético jest już na poziomie tych dwóch transatlantyków?
Myślę, że pytanie zawiera odpowiedź. Zawsze ustawiałem Barcelonę i Real na tym miejscu na podstawie historii, jaką mają. Więc nic się nie zmienia. Absolutnie ta dwójka ma ogromną historię, a my jesteśmy czystym rozwojem i to jest coś bardzo pięknego.
[El País] Statystyka mówi, że w tym sezonie strzelacie najwięcej goli z kontry od pańskiego przyjścia do klubu. Jak pan ocenia tę poprawę drużyny? Jak ważny dla takiej gry jest Julián?
Więc strzelanie goli z kontry to poprawa? Pan tak powiedział? [śmiech] Bardzo podoba mi się, że pan tak mówi! Nie inni, ale właśnie pan!
Ale ja nigdy nie odrzucałem kontr...
[macha przecząco palcem] Nie, nie, nie! Nie, bo pan lubi inną grę! Niech pan będzie szczery! [śmiech] Ja się cieszę, bo Julián radzi sobie świetnie, a drużyna oczywiście ma styl gry, o którym opowiadaliśmy wcześniej, że reprezentuje historię klubu poprzez sposób gry i to, jak zawsze tu grano i rywalizowano. Zawsze robiono to na podstawie dostępnych środków. Myślę, że my kontynuujemy tę stymulację.
[Radio Nacional] Możliwość zadania takiego pytania 3 marca na pewno bardzo pana cieszy. Pytanie brzmi: co pana zdaniem dzisiaj jest bardziej osiągalne - wygranie mistrzostwa w walce z Realem i Barceloną czy wyrzucenie Realu z Ligi Mistrzów?
Ja zawsze widzę to, co przychodzi teraz. Nie mogę myśleć o tym, co dzieje się w La Lidze, bo tam zostaje ogrom kolejek. Rozumiem to, czego szukasz tym pytaniem, ale ja skupiam się wyłącznie na jutrzejszym meczu.
[Radio MARCA] Mówi pan, że gdyby rywal był z Europy, rozmawialibyśmy tylko o Lidze Mistrzów. Więc zapytam o Ligę Mistrzów. Nie pokonaliście Realu w dwumeczach ani finałach Ligi Mistrzów, gdy mierzyliście się z nim w ostatnich latach. Czy Real Madryt tak bardzo zmienia się w Lidze Mistrzów względem La Ligi? Ma pan takie odczucie? Uważa pan, że jutro Real będzie tak inny od tego, co widzieliśmy w sezonie? Czy może jednak będzie taki sam?
Zawsze łączymy sytuacje z historią i historia istnieje. A historia Realu Madryt w Lidze Mistrzów jest nadzwyczajna. Jutro mamy wielką szansę, na pewno.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się