Raúl Asencio przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Realu Madryt. Wychowanek pokazuje zadziorność, świetne przygotowanie fizyczne oraz przyspieszenie. Zobaczymy czy Carlo Ancelotti ufa mu już na tyle, aby wystawić w podstawowym składzie na mecz z Atlético w Lidze Mistrzów. Patrząc czysto statystycznie, lepiej, aby ufał.
Trzy ostatnie porażki (z Barceloną, Espanyolem i Betisem) Real poniósł, gdy Carletto zdecydował się posadzić Asencio na ławce. W dwóch pierwszych starciach defensor wchodził potem na boisko, ale w spotkaniu z Verdiblancos nie pojawił się na murawie w ogóle. 22-latek już stał się liderem formacji defensywnej Królewskich i pytanie, czy był po prostu oszczędzany przed pojedynkiem derbowym w Lidze Mistrzów, czy Ancelotti planuje w najbliższych spotkaniach stawiać na duet Rüdiger-Alaba.
Królewscy obniżyli ostatnio loty w lidze, a kibiców przed starciem z Betisem zaskoczył brak Asencio w podstawowym składzie. Rüdiger oraz Alaba spisali się słabo, grali asekuracyjnie i źle się ustawiali. Niemiec zgubił formę, jaką pokazywał w mininoych rozgrywkach, a Austriak nie potrafi na razie wejść na odpowiedni poziom po powrocie po poważnej kontuzji. Wygląda na to, że 22-latek jest przynajmniej częściowym lekarstwem na kłopoty Los Blancos w defensywie i może nawet naprawiać błędy starszych kolegów.
Komentarze (45)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się