AS stwierdza, że w najbliższy weekend w meczu z Realem Madryt zobaczymy jedną z dwóch twarzy Betisu, jakie ten pokazuje w meczach domowych. Z jednej strony Benito Villamarín daleko do miana twierdzy w tym sezonie, ale z drugiej spotkania z Atlético i Barcelony były dla drużyny Manuela Pellegriniego najlepszymi w obecnej kampanii.
Betis zdobył 20 punktów u siebie, co plasowałoby go na ósmym miejscu w tabeli, gdyby liczyć tylko mecze domowe. Pięć zwycięstw, pięć remisów i dwie porażki, a do tego dwa zwycięstwa, remis i porażka w Lidze Konferencji, w której Verdiblancos nie dali swoim kibicom zbyt wiele radości. Ostatnie dwa ligowe zwycięstwa z rzędu rozdzieliła porażka ze słabym Gentem, która jednak nie przeszkodziła im w awansie do fazy play-off.
Wizyty wielkich drużyn na Benito Villamarín odmieniają jednak Betis. Mecz z Atlético jest wspominany jako dotychczas najlepszy w tym sezonie. Choć ekipa z Sewilli wygrała tylko 1:0, to mogła pogrążyć drużynę Simeone, gdyby była skuteczniejsza. Przeciwko Barcelonie, Verdiblancos dwukrotnie odrabiali straty, by zasłużenie wywalczyć punkt dzięki wynikowi 2:2.
AS zauważa, że awans Betisu do europejskich pucharów zależy od poprawy wyników osiąganych u siebie. Nadchodzi domowy mecz z Realem Madryt, a warto przypomnieć, że jesienią na Bernabéu Królewscy musieli się napocić, aby pokonać drużynę Pellegriniego. Ostatecznie wygrali 2:0, ale Kylian Mbappé obie bramki zdobył w drugiej połowie.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się