Joan Martínez kilka tygodni temu przeszedł kluczową kontrolę lekarską. Jeśli wszystko poszłoby zgodnie z planem, miałby zielone światło na ostatnią fazę długiej rehabilitacji po zerwaniu więzadła krzyżowego, do którego doszło w sierpniu ubiegłego roku. Na badaniu pojawił się u swojego chirurga, renomowanego Manuela Leyesa, a wynik wizyty nie mógł być lepszy – kolano było w doskonałym stanie, informuje MARCA.
Piłkarz przystępował do testów z pewnością siebie wynikającą z dobrze wykonanej pracy i ogromnej fizycznej przemiany, jaką przeszedł w trakcie rehabilitacji. Mimo to nie brakowało mu nerwowości – aż do momentu, w którym otrzymał potwierdzenie, że wszystko jest w porządku. Ta wiadomość była dla niego ogromnym zastrzykiem motywacji, bo w końcu mógł zacząć wyliczać dni do powrotu na boisko. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pod koniec marca lub na początku kwietnia powinien wrócić do treningów z Juvenilem A. To właśnie tam postawi pierwsze kroki, choć jego celem jest powrót do pierwszej drużyny, w której trenował przed kontuzją.
Powrót do drużyny
„Najgorsze już za nim” – cieszą się osoby z otoczenia piłkarza. Joan Martínez, który zbliża się do siódmego miesiąca przerwy, od kilku dni trenuje na boisku z piłką i intensyfikuje swoją rehabilitację, która wchodzi w końcową fazę. Wraz z Cesarem Palaciosem i Mesonero, dwoma innymi zawodnikami akademii, którzy niemal w tym samym czasie zerwali więzadło krzyżowe, robi szybkie postępy i przeskakuje kolejne etapy powrotu do pełnej sprawności. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, dołączy do drużyny w ciągu najbliższego miesiąca, donosi MARCA.
Od tego momentu to codzienna praca pod okiem Álvaro Arbeloi będzie wyznaczać jego rytm i kolejne kroki w drodze do pełnego powrotu na boisko. Możliwe, że w ramach przygotowań do gry, podobnie jak Mesonero i César Palacios, weźmie udział w kilku meczach towarzyskich, aby stopniowo nabierać rytmu meczowego. Takie spotkania są w Valdebebas powszechną praktyką – służą zarówno zawodnikom rezerwowym, jak i tym wracającym po kontuzjach. Przykładem jest dzisiejszy mecz Castilli z Navalcarnero, w którym szansę dostaną m.in. Jeremy de León i Loren Zúñiga.
Klubowe Mistrzostwa Świata
Szanse na to, że Joan Martínez zdąży zagrać w oficjalnym meczu przed końcem sezonu, są jednak niewielkie. Zarówno Juvenil A, jak i Real Madryt C, gdzie również mógłby rozważać powrót do rywalizacji, kończą swoje ligi w pierwszy weekend maja. Jeśli zespół Arbeloi awansuje do Final Four, w grę wejdzie jeszcze Copa de Campeones, rozgrywana od połowy maja do czerwca. Castilla zakończy sezon później, ale to już zupełnie inna skala wyzwania. W praktyce więc cały proces przygotowań Joana Martíneza jest ukierunkowany na to, aby był w pełni gotowy na start przedsezonowych treningów.
Mimo to piłkarz nie ukrywa ekscytacji możliwością znalezienia się w planach Carlo Ancelottiego na Klubowe Mistrzostwa Świata, które rozpoczną się w połowie czerwca. Oczywiście nie po to, by grać, ale by znów trenować z pierwszym zespołem i przygotować się do okresu przygotowawczego. Klub czeka na niego z otwartymi ramionami, a jego powrót do pełnej dyspozycji to tylko kwestia czasu, podsumowuje MARCA.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się