Kwestię ewentualnego transferu Viniciusa do Arabii Saudyjskiej komentuje się również w Valdebebas. Jest to jednak częściej temat do żartów. Atakujący publicznie bardzo jasno wyraża swoje zdanie, co jednak nie jest w stanie położyć kresu plotkom. Klubowe źródła mimo to zapewniają dziennikarzy Relevo, że medialne doniesienia w żaden sposób nie wypływają na Brazylijczyka. Ten pozostaje spokojny i skupiony na codziennej pracy. Zależy mu jedynie na tym, by pomagać drużynie. Większe emocje wzbudza w nim krucjata przeciwko sędziom i kibicom rywali.
Choć koledzy w szatni traktują zainteresowanie Saudyjczyków Viniciusem bardziej na żarty, to jednak należy mieć na uwadze, że sam zawodnik nie podjął tak naprawdę decyzji i nie zamyka sobie żadnej furtki, w tym tej do przedłużenia umowy z Realem Madryt. Drużyna podskórnie czuje jednak, że pieniądze z Bliskiego Wschodu kuszą Viniego. Dość wspomnieć, że stałby się on najlepiej opłacanym piłkarzem świata.
Tak czy inaczej, na ten moment Arabowie ograniczają się do wyczekiwania dogodnego momentu. Od kilku miesięcy nie doszło z ich strony do żadnego kontaktu z otoczeniem gracza. Saudyjczycy wychodzą z założenia, że piłka znajduje się teraz po stronie Viniciusa i Realu Madryt. Skrzydłowy kilka razy spotkał się już z działaczami, by porozmawiać o nowej umowie. Jeśli obie strony nie dojdą do porozumienia, wówczas działacze klubów z Saudi Pro League przejdą do ofensywy, przekonuje Relevo.
Dla Arabii Saudyjskiej sprowadzenie Viniciusa byłoby strategicznym ruchem. Pozyskaliby nie tylko laureata nagrody The Best, lecz także wywołaliby efekt domina. O wiele łatwiej byłoby później o transfery kolejnych piłkarzy światowej klasy w kwiecie wieku. Tamtejsza liga miałaby wówczas wszelkie niezbędne argumenty, by stać się jedną z najważniejszych na świecie z punktu widzenia czysto sportowego. Na razie w Arabii ograniczają się do czekania. Wszystko zależy od tego, jak potoczą się negocjacje między Vinim i Królewskimi.
Komentarze (66)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się