– Pożegnanie z Realem Madryt było jednym z najtrudniejszych momentów w moim życiu. Nie mogłem podjąć tej decyzji sercem, bo gdybym to zrobił, zostałbym w Madrycie na zawsze. Aż mam ciarki, gdy o tym myślę. Myślałem o swojej rodzinie, o dzieciach i wierzę, że na dłuższą metę to była dobra decyzja, ale w tamtej chwili odbierałem ją jako coś negatywnego.
– Kiedy postanowiłem odejść, nie byłem w stanie rozmawiać z żoną. Zadzwonił do mnie Lucas Vázquez, ale nie mogłem wydusić z siebie słowa, tak samo było z Modriciem. Powiedzenie o tym Ancelottiemu było wyjątkowo trudne – był zły, bo chciał, żebym został.
– Zostałbym, nawet grając tylko pięć minut. Przez pierwsze dwa miesiące w Katarze wciąż myślami byłem w Madrycie. Pamiętam, że Real zremisował pierwszy mecz sezonu, a ja stałem się trendem na Twitterze – ludzie wciąż o mnie pamiętali. Dzień meczu z Bayernem był niesamowity, aż mam dreszcze, gdy o nim myślę. Mogę odejść w spokoju, bo grałem i zdobywałem trofea z Realem Madryt – klubem mojego życia.
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się