REKLAMA
REKLAMA

MARCA: Valverde może odpocząć w meczu z Gironą

Urugwajczyk będzie mógł wreszcie złapać oddech?
REKLAMA
REKLAMA
MARCA: Valverde może odpocząć w meczu z Gironą
Fede Valverde. (fot. Getty Images)

Nadchodzi wymagający okres po losowaniu Ligi Mistrzów, a Ancelotti zaczyna analizować, jak najlepiej podejść do najbliższych spotkań. Częścią jego planu jest odpowiednie zarządzanie obciążeniem zawodników, aby uniknąć kontuzji i równomiernie rozłożyć wysiłek, co pozwoli drużynie skutecznie rywalizować we wszystkich meczach.

W tym planie szczególne znaczenie ma jedno nazwisko – Fede Valverde. Urugwajczyk od kilku spotkań gra na granicy wytrzymałości, zmagając się z przeciążeniem mięśniowym w tylnej części uda. Mimo to nie miał możliwości odpoczynku, ponieważ jest kluczową postacią w zespole, a dodatkowo ostatnie kontuzje zmusiły go do gry na prawej obronie w trzech kolejnych meczach, przypomina MARCA.

REKLAMA
REKLAMA

W tym kontekście powrót Lucasa Vázqueza może okazać się kluczowy, by w niedzielnym meczu z Gironą Ancelotti mógł dać Valverde chwilę wytchnienia i pozwolić mu na regenerację przed kolejnymi wyzwaniami. Lucas znalazł się już w kadrze na spotkanie z City, ale trener jasno zaznaczył, że nie był jeszcze gotowy do gry. Przeciwko Gironie powinien być już w pełni sprawny i wrócić na prawą stronę defensywy. Z kolei powroty Rüdigera i Alaby dają Ancelottiemu dodatkowe możliwości, by dać Valverde zasłużony odpoczynek i uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji w kluczowym momencie sezonu, stwierdza MARCA.

Bellingham odpocznie przymusowo
Valverde może nie być jedynym, który odpocznie w meczu z Gironą. Wszystko wskazuje na to, że Ancelotti zdecyduje się na więcej zmian w porównaniu do ostatniego spotkania z City. Bellingham na pewno nie zagra ze względu na zawieszenie, a kandydatami do rotacji są także Mendy, Ceballos oraz jeden z trójki ofensywnych zawodników.

Real Madryt odbył wczoraj trening, na którym jedynymi nieobecnymi byli kontuzjowani Militão i Carvajal. Reszta zawodników trenowała pod okiem Ancelottiego, choć brakowało Valverde, którego nie było widać na zdjęciach.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA