– Uwielbiam gorącą atmosferę na stadionie i wielką rywalizację, ale gdybyś usłyszał, co my musimy wysłuchiwać na niektórych obiektach… To niewiarygodne. Czasami to idzie za daleko. Nie mówię, że powinno być jak w NBA, gdzie zawodnik może powiedzieć do widza: „Musisz wyjść, bo powiedziałeś to i to”. Ale w przypadku rasizmu powinna obowiązywać zerowa tolerancja. Myślę, że czasami mogliśmy reagować bardziej zdecydowanie, kiedy dochodziło do takich sytuacji, jak w Walencji. Moglibyśmy zejść z boiska. Rozumiem, że nie chodziło o cały stadion, ale jeśli jako klub musisz nagle zamknąć część trybun, to ma ogromny wpływ.
– Vinícius to zawodnik, którego bardzo nam brakuje, gdy go nie ma. Jest świetny w pojedynkach jeden na jednego, bardzo silny, niesamowicie szybki, ma świetne uderzenie zarówno lewą, jak i prawą nogą. Ogólnie to fantastyczny piłkarz.
– A wszystko, przez co przeszedł… To nie jest dla niego łatwe, bo na każdym stadionie, do którego jedziemy, od pierwszej minuty jest wygwizdywany, wyzywany, próbują go wyprowadzić z równowagi, doprowadzić do szaleństwa. Ale myślę, że nauczył się sobie z tym radzić. Tak samo musieli to zrobić Cristiano i Messi, bo inteligentny obrońca zawsze będzie próbował ich prowokować. Diego Costa był odwrotnością – kiedy grał, to on cały czas prowokował rywali
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się