Asencio okazał się dla Ancelottiego wspaniałym prezentem w obliczu plagi kontuzji wśród stoperów. Działacze zapierali się rękami i nogami, by nie szukać na rynku transferowym stopera, i przynajmniej po części mieli rację. Okazało się bowiem, że Królewscy mają świetnego gracza na tę pozycję na miejscu. W innych okolicznościach za piłkarza o tej jakości trzeba byłoby zapłacić poważne pieniądze, przekonuje MARCA.
„Asencio jest wart 70 milionów euro, a przynajmniej tyle by od nas chciano za gracza o podobnych umiejętnościach”, brzmi narracja dochodząca z Valdebebas. Raúl wszedł do pierwszej drużyny z niesamowitym przytupem. W klubie nie mają wątpliwości, że ściągnięcie zawodnika o zbliżonym profilu z innej ekipy kosztowałoby dziesiątki milionów euro. Dość wspomnieć o niedoszłym transferze Leny'ego Yoro. Los Blancos nie byli w stanie sprowadzić Francuza z powodu wygórowanych oczekiwań Lille. Młody stoper wylądował ostatecznie w United za 62 miliony euro plus osiem kolejnych zapisanych w zmiennych. Łączna kwota transakcji może więc wynieść właśnie rzeczone 70 milionów euro. A mowa przecież o zawodniku, który dopiero od roku obcował z europejską elitą (44 mecze). Asencio ma 22 lata i na ten moment 23 rozegrane spotkania dla Realu Madryt. Porównanie obu piłkarzy nie jest więc tak bezzasadne, przekonuje MARCA.
Drużyna zyskała jednak znacznie więcej niż gracza, którego wartość wkrótce zacznie szybować w niebywałym tempie. Asencio przede wszystkim w znacznej mierze uratował Ancelottiego z opresji. Raúl fantastycznie spisuje się na boisku w sytuacji, gdy środek obrony jest zdziesiątkowany. Włodarze zaś nie musieli w trybie pilnym szukać wzmocnień zimą. Nic dziwnego, że wkrótce powinno dojść do pierwszych rozmów w sprawie parafowania ze stoperem umowy na o wiele lepszych warunkach.
Hiszpan przekroczył już w tym sezonie barierę tysiąca minut w pierwszej drużynie. Przed sezonem taki obrót spraw wydawał się niemalże niemożliwy w odniesieniu do któregokolwiek z wychowanków. Młody defensor zyskał sobie zaufanie trenera, który publicznie chwalił go przy niejednej okazji. Ancelotti nie wahał się go wystawiać nawet w spotkaniach najwyższej wagi, by wspomnieć potyczkę na Anfield, ostatnie derby Madrytu czy starcie z City na Etihad. Asencio na ten moment ma na koncie 23 mecze, z czego 14 w podstawowej jedenastce.
Komentarze (79)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się