Jude Bellingham ponownie odniósł się do czerwonej kartki, którą zobaczył wczoraj na El Sadar za komentarz w języku angielskim. Pomocnik Realu Madryt wypowiedział się już na ten temat po meczu, ale postanowił raz jeszcze zabrać głos w mediach społecznościowych po zamieszaniu, jakie wywołały jego słowa.
„Wystarczy już o tym nieporozumieniu, chciałem jeszcze raz przeprosić za pozostawienie moich kolegów z drużyny w tak trudnej sytuacji i podziękować kibicom za wsparcie oraz wyrozumiałość. Widzimy się w środę w domu!” – napisał Bellingham, dodając do wpisu białe serce.
Tymczasem Real Madryt będzie starał się uniknąć zawieszenia swojego zawodnika, przedstawiając nagranie sytuacji. Klub zamierza udowodnić, że zapis w protokole meczowym nie oddaje rzeczywistego przebiegu wydarzeń, argumentując, że piłkarz nie wypowiedział dokładnie tych słów, które przypisał mu arbiter. Bellingham na pewno będzie mógł zagrać w środowym meczu Ligi Mistrzów przeciwko Manchesterowi City.
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się