Jude Bellingham został wyrzucony z boiska w Pampelunie. Munuera Montero pokazał angielskiemu piłkarzowi bezpośrednią czerwoną kartkę w 39. minucie meczu, w momencie, gdy zawodnicy Realu Madryt byli mocno wzburzeni decyzjami sędziego. Arbiter i Bellingham wymienili kilka zdań, po czym pomocnik został usunięty z boiska – rzekomo za zniewagę lub obrazę.
W oficjalnym protokole sędziowskim możemy przeczytać: „W 40. minucie zawodnik (5) Bellingham, Jude Victor William, został wyrzucony z boiska z następującego powodu: zwrócił się do mnie, znajdując się w niewielkiej odległości, w następujących słowach: F**k you”. W rzeczywistości nagrania z telewizji Movistar pokazują, że Anglik mówi do arbitra: F**k off. Sam piłkarz też zabrał już w tej sprawie głos.
Teraz nad Bellinghamem wisi widmo poważnej kary. Zgodnie z Kodeksem Dyscyplinarnym Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, jeśli Komitet Rozgrywek uzna jego słowa za zniewagę, grozi mu zawieszenie na od czterech do dwunastu meczów. Artykuł 94 przepisów stanowi: „Obrażanie, znieważanie lub zwracanie się do sędziego głównego, jego asystentów, arbitra technicznego, działaczy lub przedstawicieli władz sportowych w sposób obraźliwy lub uwłaczający, o ile nie stanowi to poważniejszego wykroczenia, będzie karane zawieszeniem na od czterech do dwunastu meczów”.
Gdyby Bellingham został ukarany na podstawie tego przepisu, na pewno opuściłby ligowe spotkania z Gironą, Betisem i Rayo Vallecano oraz pierwszy mecz półfinału Pucharu Króla z Realem Sociedad.
Jeśli jednak uznano by jego wypowiedź jedynie za okazanie braku szacunku, kara byłaby łagodniejsza. Artykuł 117 mówi: „Zwracanie się do sędziów, działaczy lub przedstawicieli władz sportowych w sposób lekceważący lub okazujący brak szacunku, o ile nie stanowi to poważniejszego wykroczenia, będzie karane zawieszeniem na od dwóch do trzech meczów lub na okres do jednego miesiąca”.
W takim przypadku zawieszenie byłoby krótsze, choć wciąż mogłoby mieć istotny wpływ na dostępność Bellinghama w kluczowych spotkaniach.