– Kiedy dzieją się takie rzeczy, to jest trochę dlatego, że Real Madryt na to pozwala. Odnoszę wrażenie, że jest to sprawa instytucjonalna i Real jest świadomy, że nie straci Viníciusa. Inna rzecz jest taka, że miliard euro to dla mnie ogromna kwota.
– Zachowanie Viníciusa nie do końca zadowala Florentino i jego ludzi. Ogólnie Real Madryt nie patrzyłby źle na sytuację, w której klub robi z siebie pokrzywdzonego, a na stole leży miliard euro. Wtedy mogą powiedzieć: „Vini, nie odchodź, ale daj mi miliard i jeśli chcesz, to odejdź”. Klauzula wynosi miliard euro i doskonale wiemy, że jeśli działacze z Arabii Saudyjskiej tego chcą, to mają pieniądze. Kluby będą chciały zacząć negocjować, a Real nie może sobie na to pozwolić, o ile nie będzie to prośba samego piłkarza.
Przypomnijmy, że po meczu z Manchesterem City sam Brazylijczyk wypowiedział się o swojej przyszłości: „Co z Arabią Saudyjską, bo kibice nie wiedzą? Ja też nic o tym nie wiem. Jeszcze ze mną nie rozmawiali. Musisz porozmawiać z prezesem. Mam nadzieję, że będę mógł tu zostać. To mój dom i chcę dalej tworzyć tu historię”.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się