– City będzie chciało wygrać rewanż. Mają trudniejszą sytuację w Premier League, a w Lidze Mistrzów ciągle mają szansę na zwycięstwo. Nie możemy myśleć, że już awansowaliśmy. Trzeba pozostać skupionym. Najpierw na Osasunie, trzeba tam dobrze zagrać i potem mamy rewanż na Bernabéu z naszymi kibicami. Musimy wyjść po wygraną i nie spekulować z grą na remis.
– Piłkarskie lanie na City? Oni mieli większe posiadanie w pewnych fazach meczu, ale praktycznie wszystkie okazje tworzyliśmy my. Mogliśmy strzelić więcej goli, ale taki czasami jest futbol. Kiedy strzelili gola na 2:1, to byliśmy trochę rozczarowani, bo wierzyliśmy, że to my zasługujemy na zwycięstwo. Zespół wierzył jednak w remis, a potem to nas nie zadowoliło i walczyliśmy o wygraną.
– Rozwój Asencio? Trzeba mieć do tego dużą mentalność. To chłopak ze świetnie ułożoną głową. W futbolu praktycznie zawsze zawodnik wchodzi do drużyny przez jakieś okoliczności. Musisz wykorzystać swój moment. Na początku sezonu pewnie nikt nie myślał, że on rozegra z nami nawet jeden mecz. Może w jakimś Pucharze, ale nie takie spotkanie. Radzi sobie jednak świetnie. Dla mnie to świetny stoper: jest szybki, walczy z każdym, nie boi się żadnego napastnika. To coś ważnego, oby robił to dalej.
– Czy wrócił król Europy? Myślę, że rozgrywaliśmy już inne dobre mecze. Wygrana na stadionie City zawsze ma większy wydźwięk. Trzeba jednak iść dalej w taki sam sposób.
– Gra z linią obrony, która nigdy nawet ze sobą nie trenowała? Poza Asencio z resztą gram od wielu lat. Znam ich bardzo dobrze. Codziennie razem trenujemy i wiem już, jak się zachowują. To też w dużej mierze rozmowa, by wiedzieć, czego od siebie oczekujemy. Wszyscy wykonali świetną pracę, przy czym tylko dwóch z nich grało na swoich pozycjach. To alarmowa sytuacja, ale nie szukamy wymówek. Gramy, kim możemy i nie patrzymy na nieobecnych. Zawsze będziemy próbować wygrać i wierzymy w naszych kolegów.
– Transparent City to prowokacja? Nie, to nie było tak mocne. Może to szczypać Viniego... Jeśli to zrozumiał, bo nie wiem, jak dobrze mówi po angielsku [śmiech]. To może jednak pomóc mu tylko w lepszej grze. Każdy ma swoje zdanie w sprawie zdobywcy Złotej Piłki. Ja oczywiście uważam, że to powinien był być Vini lub ktoś inny od nas. Rodri miał świetny rok i był ważny dla Hiszpanii, ale też rok wcześniej mieli potrójną koronę i wtedy zasługiwał na to bardziej. Każdy ma jednak swoją opinię i stąd też mamy takie głosowanie.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się