– Najważniejsze żeby nie tracić goli, ale lepiej było strzelić więcej? Tak, wiemy, że City to ofensywna drużyna i zawsze lepiej jest wygrać, nawet tracąc dwa gole, niż skończyć 0:0. Zagraliśmy wielki mecz i myślę, że przy dwóch straconych bramkach mieliśmy pecha. Oczywiście ich pierwsza akcja była dobra i trafili do siatki. Drugi gol to był karny.
– Myślę, że dominowaliśmy i zasłużyliśmy na zwycięstwo. Nie wykorzystywaliśmy naszych szans, Ederson też miał dobrą interwencję. Przy 1:2 myślałem trochę o rewanżu, ale drużyna wierzyła, że wyrównamy. Później dzięki tej wierze i poczuciu bycia lepszym zdobyliśmy trzecią bramkę.
– Straciliśmy gola po bardzo dobrym początku? Wiedzieliśmy, że musimy się trochę poprawić, bo ich bramka padła po słabym pressingu. Zagranie z drugiej linii, być może pomocnik mógł zrobić coś więcej. Czuliśmy się jednak dobrze na boisku. Zachowaliśmy spokój i graliśmy nasz futbol, bo zdawaliśmy sobie sprawę, że jeśli trafimy do siatki, wszystko się zmieni. Karny był delikatny, ale sędzia go podyktował. Wierzyliśmy w doprowadzenie do remisu, a wygrana jest jeszcze lepsza.
– Nasze okazje? City to drużyna, która dobrze radzi sobie z piłką, nie musieliśmy się obawiać pressingu, ale musieliśmy robić to w sposób uporządkowany. Lepiej wychodziło nam to w drugiej połowie. Mieliśmy więcej sytuacji niż oni. W pierwszej połowie oprócz gola mieli chyba jeden celny strzał. Musimy dalej być w takiej formie, aby wygrać za tydzień. To będzie trudny mecz. Pamiętam mecz z Chelsea, gdy przegrywaliśmy w rewanżu 0:3, choć wtedy na szczęście awansowaliśmy. Nie możemy jednak myśleć, że już jesteśmy w kolejnej rundzie.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się