– Mówiłem już to mojej rodzinie, że spełnię swoje marzenie. Zawsze oglądałem w telewizji mecze pomiędzy Manchesterem City a Realem Madryt jeszcze jak grałem w Atlético Mineiro, a teraz będę tutaj, aby przeżyć ten moment.
– Losowanie 1/16 finału Ligi Mistrzów? Od tego nie było ucieczki. To był albo Bayern Monachium, albo Real Madryt. Dwie wielkie drużyny. I ostatecznie trafiliśmy na Real Madryt.
– Rozmawiałem z Bernardo [Silvą – przyp. red.] i nawet z zawodnikami Realu Madryt podczas zgrupowania reprezentacji. Mówili mi, że czasami za sprawą samej siły herbu, gdy na przykład przegrywają 0:2 czy 0:3, to wiedzą, że mecz się nie skończył i że w każdej chwili mogą zrobić to, co robili podczas ostatniej edycji Ligi Mistrzów. Mogą wrócić w ciągu ostatnich pięciu minut meczu. Dlatego musimy pozostać skupieni i strzelać gole, gdy tylko będziemy mieli ku temu szansę.
– To lekcja, którą nauczyłem się w Gironie. Graliśmy naprawdę, naprawdę dobrze, ale nie potrafiliśmy zamienić naszych szans na bramki. A gdy oni mieli swoją szansę, to po prostu zabili mecz.
– Teraz nasze starcie z Realem Madryt przychodzi nieco wcześniej niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Nasze trzy ostatnie spotkania miały miejsce w ćwierćfinale i dwukrotnie w półfinale.
– Myślę, że my jako Manchester City nie powinniśmy grać w tych play-offach. Powinniśmy przejść dalej w bardziej zdecydowany sposób i nie trafiać w play-offach na Real Madryt. Warto też tutaj wspomnieć, że tak samo Real Madryt, z całą wagą swojej koszulki, również nie powinien grać w play-offach. Z całym szacunkiem do pozostałych drużyn.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się