– Napięci w temacie sędziów? Myślę, że trzeba przestać zajmować się tymi bzdurami, bo dla mnie to są właśnie bzdury. Ostatecznie to wy, dziennikarze, rozdmuchujecie ten temat i nadajecie mu większy rozgłos. Gdybyście o tym nie mówili, gdyby kluby wydały komunikat i nikt więcej tego nie komentował, to nie byłoby takiego napięcia – zwłaszcza dla sędziów.
– Teraz, niezależnie od tego, kto sędziuje i na jakim stadionie, idzie na mecz z obawą, że popełni błąd, bo wie, że wszyscy będą go obserwować. A to nie jest dobre dla sędziego, który powinien móc spokojnie prowadzić spotkanie. Trzeba im dać spokój – i tak mają wystarczająco dużo na głowie, radząc sobie z nami na boisku, żeby jeszcze musieli mierzyć się z takimi sprawami poza nim.
– To wina wszystkich – klubów, prezesów, dziennikarzy. Trzeba zostawić sędziów w spokoju, bo i tak mają wystarczająco dużo pracy z nami na boisku.
– Tchouaméni? No cóż, on wykonuje naprawdę bardzo, bardzo ciężką pracę, bo nie jest środkowym obrońcą, a wszyscy go krytykują właśnie za grę na tej pozycji. Potem, gdy występuje w pomocy, porównuje się go do Kroosa, choć nie ma takiego samego stylu gry. Myślę, że ludzie są wobec niego zbyt surowi.
– Dla mnie to świetny zawodnik, a jeszcze lepsza osoba. A mimo to jest mocno krytykowany – moim zdaniem czasem aż za bardzo, jakby ludzie koniecznie chcieli znaleźć kogoś do atakowania. To najłatwiejsza opcja, prawda? Ale to tak, jakbym ja miał nagle zacząć grać jako pivot – pewnie to zrobię, ale to nie jest moja pozycja, więc oczywiście czasem będę popełniał błędy. Ludzie powinni być dla niego mniej surowi i bardziej go wspierać, bo moim zdaniem to zawodnik na poziomie Realu Madryt.
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się