Marcelo Vieira da Silva Júnior opublikował film w swoich mediach społecznościowych, w którym poinformował o zakończeniu piłkarskiej kariery. Przedstawiamy pożegnalne słowa byłego defensora Realu Madryt.
Forever grateful 💜#M12 pic.twitter.com/k8GP19sybd
— Marcelotwelve (@MarceloM12) February 6, 2025
„Moja miłość do piłki przyszła od mojego dziadka. To on chciał, abym został profesjonalnym piłkarzem i zrobiłem wszystko, co możliwe, by to osiągnąć.
Kiedy miałem 18 lat Real Madryt zapukał do moich drzwi i przybyłem tutaj. Teraz mogę powiedzieć, że jestem jednym z madrytczyków. Tu stworzyłem razem z moją żoną rodzinę.
16 sezonów, 25 tytułów, 5 Lig Mistrzów, bycie jednym z kapitanów... I tyle, tyle magicznych nocy na Bernabéu. Ale jazda!
Real Madryt to wyjątkowy klub. Madridismo to niewytłumaczalne uczucie. Gra w koszulce mojego kraju od najmłodszych kategorii wiekowych była wielkim zaszczytem. W mojej pamięci pozostaną dwa medale olimpijskie i Puchar Konfederacji.
Powrót do Fluminense był dla mnie okazją do odwdzięczenia się klubowi za to, co mi dał. Pomogłem w zdobyciu trzech tytułów, w tym Copa Libertadores, pozostawiając dziedzictwo dla najmłodszych w postaci Stadionu Marcelo Vieiry.
Moja historia jako piłkarza tutaj się kończy. Ale wciąż mam wiele do zaoferowania piłce.
Dziękuję za wszystko”, przekazał 36-latek.
Marcelo przyszedł do Realu Madryt w zimowym okienku transferowym w sezonie 2006/2007 za czasów Ramóna Calderóna i zadebiutował w pierwszym zespole już 7 stycznia 2007 roku. W sumie rozegrał dla Królewskich 546 spotkań, w których zdobył 38 bramek i zanotował 103 asysty. Przez 16 sezonów gry Brazylijczyk wygrał z Królewskimi 25 trofeów: 5 Pucharów Europy, 3 Superpuchary Europy, 6 mistrzostw Hiszpanii, 5 Superpucharów Hiszpanii, 2 Puchary Króla i 4 Klubowe Mistrzostwa Świata.
Po ostatnim meczu sezonu 2021/2022, czyli zwycięskim finale Ligi Mistrzów z Liverpoolem, Brazylijczyk przekazał, że opuszcza szeregi Los Blancos. Po krótkim epizodzie w Olympiakosie piłkarz wrócił do Fluminense, w którym się wychował, i przeszedł do historii, zdobywając pierwsze Copa Libertadores dla tego brazylijskiego zespołu. Niemniej, kilka miesięcy później relacje Flu i piłkarza pogorszyły się, podobnie jak jego postawa na boisku, kiedy zespół walczył o utrzymanie.
Swój ostatni mecz dla Fluminense rozegrał 26 października. Kilka dni później miał wejść na ostatnie minuty spotkania z Grêmio, ale przy strefie zmian pokłócił się z trenerem i ostatecznie wrócił na ławkę rezerwowych. Jeszcze tego samego dnia Fluminense poinformowało o rozwiązaniu kontraktu z brazylijskim obrońcą za porozumieniem stron.
Komentarze (70)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się