W środę na Estadio Municipal Butarque Real Madryt zagra z Leganés w ćwierćfinale Pucharu Króla. Jak zauważa MARCA, na przestrzeni ostatnich dwóch dekad obie ekipy kilkukrotnie mierzyły się w tych rozgrywkach, a ich starcia można nazwać małym pucharowym „Klasykiem”.
W sezonie 2018/19 Los Pepineros byli rywalem Królewskich w 1/8 finału. W pierwszym meczu na Santiago Bernabéu Real pewnie wygrał 3:0. W rewanżu na Butarque to Leganés osiągnęło lepszy rezultat, ale nie był on wystarczający do awansu. Wtedy podopieczni Mauricio Pellegrino wygrali 1:0, a autorem jedynego trafienia był Martin Braithwaite.
Dwumecz ten był ostatnią pucharową potyczką obu drużyn, ale dla madridistas prawdziwą traumą było to, co wydarzyło się rok wcześniej. W rozgrywkach 2017/18 konfrontacja Realu z Leganés, tym razem w ćwierćfinale. Królewscy wywieźli dobry wynik ze stadionu przeciwnika, wygrywając 1:0 po bramce Marco Asensio. Rewanż w stolicy Hiszpanii okazał się jednak jedną z największych sensacji ostatnich lat, bo Los Pepineros wyrzucili Real Madryt z Pucharu Króla. Goście wygrali 2:1 po bramkach Javiera Eraso i Gabriela Pires.
Łącznie oba kluby mierzyły się ze sobą w czterech edycjach Pucharu Króla. Do wspomnianych wcześniej dwumeczów z 2018 i 2019 roku trzeba bowiem dodać pojedyncze starcia z 2003 i 2004 roku. W pierwszym z nich Los Blancos byli o włos od odpadnięcia, ale w 87. minucie gola na 3:3 strzelił Santiago Solari. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, a bramkę dającą awans zdobył w 109. minucie Raúl. Rok później Królewscy również nie mieli łatwego zadania, ale wygrali 2:1 po trafieniach Fernando Morientesa oraz Michaela Owena.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się