Minęło już wiele godziny od porażki Realu Madryt z Espanyolem na RCDE Stadium. To, co wydarzyło się w Barcelonie, nie zostanie szybko zapomniane. Nadal głośno jest o sędziowaniu, faulu na Mbappé, Carlosie Romero, VAR-ze i pewnej ręce…
Jednym z tych, którzy skarżyli się po zakończeniu meczu, był trener Carlo Ancelotti. Marc Crosas, były piłkarz Barcelony, a obecnie analityk sportowy w Meksyku, wskazał palcem na Włocha. Zauważył, że w podobnych sytuacjach Xaviego Hernándeza nazywano płaczkiem, a Ancelottiego?
„Ale z Xaviego był płaczek, co? Nie to co Don Carletto, który jest profesjonalistą i nigdy nie mówi o sędziach. W dniu meczu z Celtą w Pucharze Króla, z jakiegoś powodu, nie powiedział nic o sędziowaniu…” – stwierdził w tweecie.
Vaya llorón era Xavi eh. No como Don Carletto, que es un profesional y nunca habla de los árbitros. El día del Celta en Copa, por lo que sea, no dijo nada del arbitraje… https://t.co/OKShTbL9rS
— Marc Crosas (@marccrosas) February 3, 2025
Na wspomnianym nagraniu widać, jak Ancelotti skarży się na faul, którego ofiarą padł Mbappé podczas spotkania: „Ta decyzja jest niewytłumaczalna, to było bardzo brzydkie wejście. Uważamy za niezrozumiałe, że nie pokazał czerwonej kartki” – przyznał.
Crosas, który trafił do Barcelony w wieku zaledwie 13 lat, podkreślił, że trener Królewskich był znacznie mniej stanowczy w dniu pucharowego starcia z Celtą.
Celta nie otrzymała wówczas rzutu karnego po rzekomym faulu Łunina. „Nie widziałem tej sytuacji i nie wiem, co powiedzieć. Nie miałem tabletu na ławce, więc praktycznie niczego nie widziałem. To trudne, bo wydaje mi się, że sędzia konsultował się z VAR-em i podjęli taką decyzję. Nie widziałem tego, może faktycznie był rzut karny, ale podjęli decyzję, o której nie wiem, czy była słuszna, czy nie” – powiedział wtedy Ancelotti.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się