Euroliga rozważa zwiększenie liczby uczestników w rozgrywkach do 20, takie informacje podaje portal BasketNews. Dwa nowe kluby miałyby się wpasować w wizję stabilności, ciągłości i dodatkowej wartości. Ponadto taki ruch mógłby pomóc w zatrzymaniu w ramach rozgrywek drużyn z ważnych lub rozwijających się marketów. BasketNews przytacza tutaj przykład Valencii, która mimo mocnego projektu, bogatej historii i perspektywy przenosin na nową halę pozostała bez miejsca w Eurolidze.
Paris Basketball natomiast notuje znakomity debiut w rozgrywkach, jednak to nie gwarantuje paryżanom miejsca w przyszłym sezonie, chyba że spełnią pewne warunki. Musieliby awansować do play-offów i zakończyć sezon wyżej niż AS Monaco. Dla klubów bez licencji do dyspozycji jest tylko sześć miejsc. W tym sezonie zajęły je: AS Monaco, Paris Basketball, Crvena zvezda, Partizan, Virtus oraz Alba Berlin. Rozbudowa rozgrywek, jak podkreśla BasketNews, mogłoby prowadzić do przyznawania wieloletnich licencji w miejsce tych rocznych. Skorzystałyby na tym takie kluby jak Partizan czy Crvena zvezda.
Jednak 20-drużynowy format zwiększyłby liczbę rozgrywanych meczów. Liczba tygodni z podwójnymi kolejkami zwiększyłaby się z siedmiu do dziewięciu. Obecny terminarz już jest napięty, więc Euroliga wyeliminowałaby przerwy na mecze reprezentacji. Relacje z FIBA ciągle się nie naprawiły, stąd taka decyzja jest możliwa. Ostatni raz Euroliga zwiększyła liczbę uczestników w sezonie 2019/20. Od tamtego momentu o tytuł walczy 18, a nie 16 ekip. Teraz można się spodziewać kolejnego takiego kroku.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się