„FC Barcelona poprosi władze miasta o wydłużenie pobytu i użytkowanie Estadi Olímpic Lluís Companys do 20 maja, choć utrzymuje się, że celem klubu jest chęć rozgrywania meczów w tym sezonie na Spotify Camp Nou. Klub dowiedział się, że rezerwacja obiektów, jaką miało miasto od maja, prawdopodobnie nie dojdzie do skutku.
Brak potwierdzenia wydarzeń, które były zarezerwowane w Parku Olimpijskim, otwiera możliwość, by FC Barcelona mogła grać na Stadionie Olimpijskim do ostatniego meczu w La Lidze.
Klub pragnie podkreślić, że głównym celem jest rozgrywanie meczów w końcówce tego sezonu na Spotify Camp Nou, dlatego też zostaną zintensyfikowane wszelkie działania, by osiągnąć ten cel”, czytamy w komunikacie na oficjalnej stronie Barçy.
Przypomnijmy, że Barcelona miała pierwotnie wrócić na Camp Nou jesienią ubiegłego roku, ale przebudowa obiektu zdecydowanie nie przebiega zgodnie z planem i ostatnio klub przedłużył umowę na pobyt na Montjuïc do końca kwietnia. W maju miasto ma zaplanowane duże koncerty na Stadionie Olimpijskim, które wykluczają korzystanie ze stadionu przez klub.
Prezes Barcelony, Joan Laporta, walczy z czasem i robi co może. Kibice Realu Madryt najbardziej interesują się oczywiście miejscem rozgrywania wiosennego Klasyku, który jest zaplanowany na weekend 10-11 maja. Jeśli plan sympatycznego działacza nie powiedzie się i drużyna ani nie wróci na Camp Nou, ani nie będzie mogła grać na Montjuïc, to podczas ostatniego zebrania zarządu klubu miała paść propozycja rozegrania meczu z Królewskimi na Estadi Johan Cruyff lub na obiekcie Girony.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się