REKLAMA
REKLAMA

Rodrygo błyszczy jak nigdy wcześniej na stronie Viníciusa i Mbappé

Brazylijczyk notuje lepszą średnią goli i asyst, gdy gra na lewej stronie.
REKLAMA
REKLAMA
Rodrygo błyszczy jak nigdy wcześniej na stronie Viníciusa i Mbappé
Kylian Mbappé i Rodrygo Goes. (fot. Getty Images)

Trudno o lepszą passę niż ta, jaką ma ostatnio Rodrygo. Brazylijczyk przeżywa swój najlepszy okres odkąd trafił do Realu Madryt – imponuje skutecznością i formą, która budzi respekt u każdego rywala. Od powrotu po kontuzji mięśniowej 10 grudnia zdobył dziesięć bramek i zanotował cztery asysty w 12 meczach. Jego statystyki są imponujące – bierze udział w bramce co 62 minuty, zauważa Relevo.

Częściowo wynika to z gry na jego naturalnej pozycji – lewym skrzydle. Wykorzystał nieobecność Viníciusa, który na co dzień rządzi na tej flance, by pokazać, że potrafi błyszczeć tam, gdzie błyszczał jeszcze jako zawodnik Santosu. To właśnie w tym ustawieniu rozegrał swoje najlepsze mecze w tym sezonie.

W sześciu spotkaniach rozegranych na lewym skrzydle strzelił sześć goli i zaliczył pięć asyst. Dla porównania, występując na prawej stronie, gdzie zaczynał 14 meczów, zdobył sześć bramek i miał tylko dwie asysty. Grał także pięć razy jako środkowy napastnik, ale z tej pozycji nie udało mu się trafić do siatki, stwierdza Relevo.

REKLAMA
REKLAMA

Rodrygo od dawna zmaga się z niepewnością co do swojej roli w drużynie. Często bywa pierwszym zawodnikiem przesuwanym na inne pozycje, w zależności od potrzeb zespołu i decyzji Ancelottiego. Lewa flanka to domena Viníciusa i Mbappé, którzy dzielą się tym sektorem boiska. Brazylijczyk musiał więc dostosowywać się do wolnych przestrzeni w ofensywie.

Mimo to nie ma wątpliwości, że jego optymalne miejsce jest po lewej stronie. Jest przekonany, że gdyby miał tam regularne miejsce, jego liczby wyglądałyby jeszcze lepiej. Udowodnił to w meczu z Brestem, strzelając dwa gole z tej pozycji – zwłaszcza pierwszy, po błyskawicznym zwodzie i uderzeniu strzale w długi róg. W drugiej połowie mógł zdobyć bramkę kolejki, ale w ostatniej chwili został zatrzymany.

Nie zmieni to jednak jego sytuacji. Niezależnie od tego, jak niesprawiedliwe może się to wydawać, Ancelotti ma jasno określony układ ofensywy – Vinícius na lewym skrzydle, Rodrygo na prawym, a Mbappé na środku ataku. Na razie Rodrygo musi się z tym pogodzić i, tak jak do tej pory, wykorzystać każdą okazję na lewej stronie, by udowodnić swoją wartość, podsumowuje Relevo.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (67)

REKLAMA