AS zauważa, że na każde cztery minuty meczu na Sánchez Pizjuán w ostatnią sobotę, Espanyol posiadał piłkę tylko przez minutę. Innymi słowy, jego posiadanie piłki przeciwko Sevilli zostało zredukowane do skromnych 25,19%. A mimo to (lub dzięki temu, w zależności od tego, jak na to patrzeć), Papużkom udało się wywieźć cenny remis. W sobotnim meczu z Realem Madryt drużyna Los Pericos może wyglądać podobnie, bo prowadzi w ciekawej statystyce, która bardzo dobrze odzwierciedla jej styl gry.
Espanyol jest drużyną z najmniejszym posiadaniem piłki w La Lidze, na poziomie 39,45% po pierwszych 21 meczach, a także czwartą drużyną w Europie z najmniejszą średnią czasu spędzonego przy piłce, tylko nieznacznie za Hellasem (38,52%), Evertonem (39,33%) i Nantes (39,42%). Wszystkie te drużyny łączy to, że znajdują się w dolnych rejonach tabel swoich lig, choć Espanyol jako jedyny jest w strefie spadkowej.
Chociaż konieczne byłoby szczegółowe przeanalizowanie każdego meczu, aby znaleźć więcej powodów niskiego posiadania piłki Espanyolu, to głównymi są z pewnością: zamiłowanie do kontrataków i konsekwentna gra na wynik (zwłaszcza w drugich połowach), jeśli jest on korzystny dla drużyny Manolo Gonzáleza. Wszystko to jest logiczne, biorąc pod uwagę, że pomocnicy Papużek rzadko mają piłkę przy nodze, co sprawia, że nie kontrolują spotkań i raczej nie wyprowadzają bardziej zorganizowanych akcji.
Ale niekoniecznie niewielkie posiadanie jest szkodliwe dla Espanyolu, ponieważ w tym sezonie w meczu z Celtą zespół miał je na poziomie 20,66%, a wygrał spotkanie 3:1. Na drugim biegunie są mecze, w których to Espanyol miał wyższe posiadanie piłki niż rywal. Było tak tylko w czterech spotkaniach i zespół z Barcelony nie wygrał żadnego z nich. Miało to miejsce w pojedynkach z Leganés (52,61%), Realem Valladolid (54,68%), Villarrealem (56,12%) i Getafe (58,5%).
AS stwierdza, że scenariusz sobotniego meczu z Realem nie będzie się zbytnio różnił od tego z pierwszej rundy, gdy Espanyol na Bernabéu miał 27,02% posiadania piłki. Pomimo że spotkanie zakończyło się dla niego porażką 1:4, długo utrzymywał się remis, a w drugiej połowie to goście otworzyli wynik. Błędy w końcówce zadecydowały jednak o końcowym rezultacie.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się