Dziś Ceballos fizycznie czuje się na tip top. Jest zaangażowany w defensywę i ma ciągłość, której wymaga jego styl gry oraz osobowość. Trener mocno postawił w ostatnich tygodniach na Daniego i niewiele wskazuje na to, by znów miał go odstawić na boczny tor. Tym bardziej że jego liczby powoli zaczynają przypominać te, jakimi pochwalić mógł się nie kto inny, jak sam Toni Kroos.
Ciągłość liczy się nie inaczej, jak za pomocą liczby meczów oraz prezentowanej w nich jakości. W ostatnich 11 potyczkach w La Lidze i Champions League Ceballos dziewięć razy zagrał od początku, zaznacza AS. Jego gra zaś jedynie potwierdza, że obecnie najzwyczajniej zasługuje na podobny status. Aż trudno dziś uwierzyć, że 28-latek po zakończeniu poprzedniego sezonu był ostatnim w kolejce do gry w środkowej strefie. Układ gwiazd w postaci odejścia Kroosa, słabej formy Tchouaméniego, wahań Camavingi i powolnego, ale jednak zmierzchu Modricia sprawiły, że dla Daniego pojawiła się szansa. Szansa, którą wykorzystał.
Stwierdzenia, że Ceballos nie mógł odpalić wcześniej z powodu kontuzji oraz niestabilnej formy, nie należą wyłącznie do miejskich legend. Dość powiedzieć, że w ciągu 5,5 sezonu w białej koszulce rozegrał 7063 minuty, czyli średnio 41 na mecz (było ich 170). Innymi słowy, był rezerwowym. Teraz sprawa ma się inaczej. Pomocnik nie tylko gra dużo więcej, ale też błyszczy.
W starciu z Realem Valladolid Ceballos zaliczył 118 kontaktów z piłką oraz zanotował 108 podań, z czego 98,2% celnych. 45 z nich posłał na ostatniej tercji boiska. Są to liczby godne Kroosa. Od sezonu 2013/14 tylko Toni umiał przekroczyć granicę 98% celnych podań przy co najmniej 90 próbach. Dani skalkował Niemca z jego ostatniego spotkania z Betisem w maju 2024. Wówczas Kroos posłał 108 celnych podań na 110 prób, zauważa AS. Można powiedzieć, że Hiszpan nareszcie dokonał tego, o czym tak marzył. Teraz przychodzi najtrudniejsza część zadania, czyli utrzymać poziom.
Komentarze (106)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się