– Mbappé? Zawsze w niego wierzyliśmy i dawaliśmy mu wszystko jako koledzy i drużyna, by czuł się komfortowo. Ja zawsze mówię, że to piłkarzy klasy światowej top i nie potrzebuje za dużej akcji, by strzelić gola. Dzisiaj pokazał, że jest w formie.
– Mbappé jest już tylko 1 gol za Lewandowskim w Pichichi? Jesteśmy szczęśliwi. Zawsze powtarzamy w drużynie, że gdy ktoś z nas może zdobyć nagrodę czy coś osiągnąć, to wszyscy się cieszymy. Zrobimy wszystko, by dalej był szczęśliwy i mógł strzelać gole.
– Co napisałem Mbappé w dedykacji na piłce za hat-tricka? „Crack” [śmiech]. Bo to crack [śmiech]. Cieszymy się, że zabiera piłkę do domu. Miał hat-tricka wcześniej, ale zabrali mu gola, więc cieszymy się, że strzelił go dzisiaj.
– Miałem problemy fizyczne, ale zszedłem dopiero na koniec? Miałem stłuczenie z poprzedniego meczu. Próbowałem dać z siebie wszystko, co miałem najlepsze, ale na koniec zaczęło mnie trochę boleć i trener zdecydował się mnie zdjąć.
– Widzę La Ligę w kieszeni? Nie. Widzę, że mamy dobrą sytuację i cieszymy się z tego, jak działa drużyna. Taki jest futbol, ma wiele zwrotów. My musimy postarać się utrzymać tę drogę z dobrymi wynikami i dobrym działaniem, by nie powtórzyło się to, co stało się w Superpucharze.
– Mogę grać na stoperze, jak powiedział Ancelotti? Nie... [śmiech] Cóż, oby nigdy nie zabrakło nam stoperów [śmiech]. Jestem do dyspozycji. Jeśli już, niech to będzie łatwy mecz, gdzie nie będą nas za bardzo atakować [śmiech].
– Mógłbym zagrać też na bramce? Tam mamy najlepszego na świecie, więc będzie o to trudno [śmiech].
– Musimy jeszcze zmienić wyniki w wielkich meczach? Tak, oczywiście. Te mecze z dobrymi ekipami są kluczowe, bo one naznaczają sezon i tworzą różnicę w La Lidze czy Lidze Mistrzów. Musimy poprawić działanie w wielkich meczach, zmienić tę dynamikę i postarać się dalej budować przewagę.
– Jak patrzymy na to, że Ancelotti cały czas naciska na większe zaangażowanie zespołowe? Dobrze. Trener robi wszystko, by nam pomóc i dać nam najlepsze rozwiązania. My jako zawodnicy i jego żołnierze musimy bronić go do śmierci na boisku i próbować robić to, o co prosi. Oczywiście nie możemy prosić, żeby 4 napastników broniło przez 90 minut, ale po prostu każdy ich wysiłek jest dobry i jesteśmy za niego wdzięczni.
– Czy jesteśmy gotowi na wielki mecz z Atlético? Trzeba iść krok po kroku. Na końcu nie ma sensu, jeśli wygrasz z Atlético i przegrasz inne mecze. Musimy iść mecz po meczu, wygrywać, zaliczać kolejne zwycięstwa i to doda nam pewności siebie, dzięki czemu będziemy grać lepiej.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.