REKLAMA
REKLAMA

Dzisiejszy trening

Casillas nie ćwiczył
REKLAMA
REKLAMA

Dzięki sobotniemu zwycięstwu nad Valencią, drużyna Realu Madryt traci zaledwie jeden punkt do Sevilli i dwa oczka do Barcelony, a to spotkanie było trzecim z rzędu zwycięstwem Królewskich na Bernabéu. Kolejnym przeciwnikiem będzie Atheltic Bilbao – zespół, który potrzebuje punktów, by opuścić strefę spadkową. W tym tygodniu nasi piłkarze wezmą jeszcze udział w czterech treningach.

Po świetnym spotkaniu na Camp Nou, wszyscy byli przekonani, że zwycięstwo w lidze wciąż jest możliwe. Od tamtego meczu Królewscy zdobyli 12 spośród 15 możliwych punktów. Los Blancos zajmowali wtedy czwarte miejsce ze stratą pięciu punktów do Sevilli i Barcelony. W przeciągu zaledwie miesiąca, strata do Katalończyków zmniejszyła się o trzy punkty, a do Sevillistas o cztery.

Dzięki sobotniemu zwycięstwu 2-1, Królewscy wyeliminowali Valencię z walki o tytuł i odnieśli trzecie z rzędu zwycięstwo na Bernabéu, a w międzyczasie ponieśli niesprawiedliwą porażkę na El Sardinero.

Pomimo dobrych rezultatów, Fabio Capello wciąż narzuca maksymalne tempo swoim podopiecznym. Podczas pięciu treningów w tym tygodniu zawodnicy będą pracować nad techniką, taktyką i kondycją. Dziś, po dwudniowej przerwie, nadszedł czas na ćwiczenia regenerujące i wzmacniające. Iker Casillas, który ma gorączkę, jako jedyny nie pojawił się w Valdebebas.

Reszta drużyny trenowała, jak zawsze, z optymizmem i dobrym nastrojem. Uczucia, które zostały po każdym treningu, każdej grze w dziada, każdych ćwiczeniach i każdej minucie pracy poświęcone były spełnieniu marzenia o wygraniu ligi. Następne zajęcia jutro o 11.00.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (15)

REKLAMA