– Debiut w La Lidze i na Santiago Bernabéu? Teraz jestem jedną z najszczęśliwszych osób na świecie. Spełniłem marzenie, jakim był debiut w Realu Madryt w rozgrywkach ligowych, na największym stadionie na świecie.
– Perfekcyjny dzień? Tak, był świetny. To coś wspaniałego, że mogłem wyjść na boisko i cieszyć się grą u boku tych piłkarzy. Są najlepsi na świecie. W pierwszej połowie oglądaliśmy ich z ławki rezerwowych. Później dostałem możliwość wejścia na boisko i to było niesamowite przeżycie.
– Przesłanie dla innych wychowanków? Wiadomość jest jasna. To najlepsza szkółka piłkarska na świecie i drzwi do drużyny są otwarte dla każdego, kto ciężko pracuje. Uważam, że nie ma żadnego limitu i nikt nie stoi na przeszkodzie, aby spełniać marzenia i zadebiutować na Santiago Bernabéu.
– Na kim się wzoruję? Z obecnej kadry najbardziej jest to Lucas. Pomimo że nie gram na jego pozycji, to jest on poważnym zawodnikiem. Każdego dnia dobrze pracuje i jest dobrym wzorem. Pewnego dnia chciałbym być trochę jak on.
– Wsparcie weteranów? Najlepsze rady to są te, które dostaję od najbardziej doświadczonych graczy, na przykład Lucas, Fede Valverde czy Jude Bellingham. Nie jest w tym klubie bardzo długo, ale to piłkarz, który już nabrał olbrzymiego doświadczenia. Dla mnie najważniejsza jest wiara w siebie, oni często to powtarzają. Mówią też, abyśmy byli sobą i żebyśmy się nie bali, jednocześnie ciesząc się grą.
– Kolejna koszulka na pamiątkę dla mojego dziadka? Tak, on jest bardzo podekscytowany. Wzięcie do domu kolejnej ważnej koszulki to wielki zaszczyt i mam nadzieję, że zachowam ich jeszcze bardzo wiele.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.