Wczorajszym zwycięstwem Madryt powrócił do walki o Mistrzostwo.
Tak, nie poddaliśmy się jeszcze w walce o ligę i sądzę, że tym spotkaniem właśnie to zademonstrowaliśmy.
Dzięki zdobytym punktom pozostajecie w walce, ale także powiększacie dystans nad Valencią.
Tak. Oczywiście, że było to bardzo ważne spotkanie. Chcieliśmy wygrać ten mecz i uczyniliśmy wszystko ku temu. Jestem zadowolony, ponieważ zasłużyli na to zwycięstwo kibice, jak i również my.
Ten triumf wypracowany został w pocie czoła, Valencia nie miała zamiaru ułatwiać wam zadania.
Oczywiście. Generalnie pracowaliśmy bardzo dobrze, linie były dobrze sciśnięte i graliśmy drużynowo. Wierzę, że koniec końców zasłużyliśmy na trzy punkty.
Dla Ciebie to podwójna radość, ponieważ po wspaniałym dośrodkowaniu Beckhama zapewniłeś Realowi zwycięstwo strzałem z główki.
Pewnie! Jestem bardzo zadowolony i szczęśliwy. Przez dłuższy czas nie dostawałem dobrych piłek, lecz wtedy skorzystałem z okazji na oddanie strzału. Wczorajsze zwycięstwo było bardzo ważne nie tylko ze względu na mojego gola, ale także pracę, jaką wykonała cała drużyna. Beckham postawił mnie w luksusowej sytuacji, za co podziękowałem mu w szatni. Z takimi piłkarzami pewne sprawy przychodzą bardzo łatwo.
W wywiadzie dla dziennika "AS" przewidziałeś, że Barcelona polegnie dzisiaj w Villarreal. Podtrzymujesz swoje zdanie?
Będę zadowolony, jeśli Barcelona dzisiaj polegnie. Najważniejszą rzeczą jest teraz zmniejszanie dystansu do lidera, a my uczyniliśmy ku temu pierwszy krok.
Marzenie o lidze jest bliższe spełnienia po wczorajszym zwycięstwie?
Cel na dzień wczorajszy został wypełniony i teraz pozostaje jedynie, by Barça poległa.
Atmosfera na stadionie była niesamowita.
Przyjęcie na Santiago Bernabéu bardzo nas zaskoczyło, kibice wznosili nas na wyżyny.
Ramos: Zasłużyliśmy na wygraną
Bohater meczu po wczorajszym zwycięstwie
REKLAMA
Komentarze (29)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się