REKLAMA
REKLAMA

„Ta sama gra, inne zasady”

Przed i w trakcie sobotniego meczu Getafe z Barceloną kibice gospodarzy okazali swoje oburzenie z decyzji hiszpańskiego rządu, który pozwolił na rejestrację Daniego Olmo i Paua Víctora.
REKLAMA
REKLAMA
„Ta sama gra, inne zasady”
Kibice Getafe z transparentem pod stadionem przed meczem z Barceloną: „Ta sama gra, inne zasady”. (fot. X)

Hiszpania cały czas żyje „sprawą Daniego Olmo”, o czym przekonaliśmy się dzisiaj w Getafe. Na długo przed rozpoczęciem meczu kibice Los Azulones okazywali swoje oburzenie z kontrowersyjnej decyzji Wyższej Rady Sportu, która pozwoliła na czasową rejestrację zawodników Barcelony, Daniego Olmo i Paua Víctora, informuje dziennik AS. Pretensje lokalnych fanów usłyszała także cała ekipa Dumy Katalonii, kiedy jej autobus podjechał pod Coliseum. 

REKLAMA
REKLAMA

Protesty, którym przewodzili kibice z grupy Fondo Azulón, były widoczne na koronie Coliseum. Tam można było ujrzeć różne transparenty (np. z przesłaniem „Ta sama gra, inne zasady”), które nie zostały dopuszczone do wniesienia na trybuny Coliseum. W 12. minucie spotkania kibice z Fondo Azulón zrobili pañoladę, do której zachęcali przed meczem, ale ta inicjatywa nie znalazła uznania wśród większości kibice Geta.

Fani Getafe wyrazili swoje niezadowolenie, ponieważ ich drużyna doświadczyła niemal takiej samej sytuacji, jak obecnie Barcelona. Niemal, ponieważ w 2014 roku po odmowie rejestracji przez La Ligę Wyższa Rada Sportu odrzuciła odwołanie Getafe ws. rejestracji Pedro Leóna. Hiszpan nie mógł grać przez ponad dwa miesiące (od 3 września do 17 listopada), dopóki zezwolenia nie wydał mu sędzia Borja Villena Cortes z Sądu Gospodarczego nr 10 w Madrycie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

REKLAMA