Koszykarze Realu Madryt kontynuują styczniowy maraton. Po trzech kolejnych wyjazdach wracają teraz do własnej hali, w której rozegrają dwa najbliższe spotkanie. Dzisiaj w Movistar Arenie pojawi się drużyna Maccabi Tel Awiw. Pierwsze spotkanie było rozgrywane w Belgradzie ze względu na sytuację panującą w Izraelu. Królewscy spisali się wówczas fatalnie w końcówce i przegrali jednym punktem. Nie była to jedyna z takich porażek, ale w drugiej serii gier podopieczni Chusa Mateo naprawiają wcześniejsze błędy. Tym razem wystarczy zwycięstwo dwoma punktami, chociaż oba zespoły znajdują się dosyć daleko od siebie w tabeli.
Maccabi Tel Awiw nie może rozgrywać meczów we własnym kraju, a w hali w Belgradzie częściej przegrywa, niż wygrywa. Jeszcze gorzej jest, jeśli chodzi o wyjazdy. Izraelczycy są najsłabszą drużyną w całej stawce pod tym względem. Wygrali na obcym terenie tylko raz w dziesięciu meczach i było w starciu z Albą Berlin, ostatnim zespołem w tabeli i jedynym, którego Maccabi wyprzedza. Przedostatnia pozycja to wynik znacznie poniżej oczekiwań klubu z Tel Awiwu, którego jednak nie można lekceważyć.
Królewscy mają za sobą siedem zwycięstw z rzędu, a łącznie wygrali 10 z ostatnich 11 meczów. Przegrali tylko raz – jednym punktem na wyjeździe z Valencią. Poprawa gry nastąpiła w wielu aspektach. O ile w początkowej fazie sezonu można było narzekać na rezerwowych, o tyle ostatnio gracze z ławki potrafią odgrywać kluczowe role. W Eurolidze madrytczycy awansowali na siódmą pozycję, czyli zaledwie krok od czołowej szóstki, w której obecność jest celem na sezon zasadniczy. Różnice jednak są na tyle małe, że każde zwycięstwo ma znaczenie, dlatego tak istotne jest pokonanie dzisiaj Maccabi.
Wynik pierwszego meczu: Real Madryt 78:79 Maccabi Tel Awiw
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 20:45. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Polsacie Sport 2.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się