REKLAMA
REKLAMA

The Athletic: Posada Ancelottiego jest bezpieczna

Pomimo zgodności wśród ekspertów i kibiców odnośnie do potrzeby zmiany trenera, The Athletic utrzymuje, że klubowe źródła są zaskoczone podważaniem Carlo Ancelottiego.
REKLAMA
REKLAMA
The Athletic: Posada Ancelottiego jest bezpieczna
Carlo Ancelotti. (fot. Getty Images)

„Oceny wystawia się wiosną”, cytuje Mario Cortegana swoje źródło z Realu Madryt. Ważny klubowy działacz podkreśla, że nie zawsze da się zagrać dobrze czy wygrać. Jakby tego było mało, te same źródła podkreślają, że wysoka porażka z Barceloną nie zmieni podejścia Królewskich do styczniowego okienka. Klub ma utrzymywać, że realizuje długofalowy plan i nie reaguje na pojedyncze porażki czy krytykę.

Cortegana podkreśla, że Ancelotti otrzymuje więc dobrą i złą wiadomość. Dobrą, bo jego posada jest bezpieczna. Złą, bo nie dostanie zimą wzmocnień. Jedynym możliwym transferem jest ewentualne pozyskanie Trenta Alexandra-Arnolda, jeśli Liverpool zgodzi się go sprzedać. Królewscy sami rozumieją, że mają ogromny problem na prawej obronie. „Bez prawego obrońcy nie da się wygrać Ligi Mistrzów”, mówi jedno ze źródeł z Valdebebas. Dlatego też klub celuje w pozyskania Trenta. Pomimo swoich potrzeb nie patrzy na nikogo innego, nawet jeśli Anglik zostanie na najbliższe pół roku w Liverpoolu.

REKLAMA
REKLAMA

Na środku obrony spekulowano o pozyskaniu Aymerica Laporte, który oglądał finał Superpucharu Hiszpanii na stadionie, ale klub uznał, że jest to zbyt droga opcja. Z kolei w przypadku 19-letniego Vitora Reia z Palmeiras stwierdzono wątpliwości co do gry defensywnej, a jego klub chce go zatrzymać do Klubowego Mundialu.

Ancelotti wewnętrznie cały czas prosi o wzmocnienia, ale klub stosuje swoją strategię finansową i do tego nie wierzy w styczniowe ruchy transferowe. Włoch w ostatnich tygodniach niespodziewanie zapewniał publicznie na konferencjach prasowych, że transfery nie są wykluczone, chociaż wcześniej w pełni zgadzał się z polityką klubu i hamował wszelkie debaty w tej sprawie. Działacze zgadzają się, że drużyna potrzebuje prawego obrońcy i stopera, ale to nie znaczy, że klub wskoczy na rynek i wyda pieniądze na pierwsze lepsze opcje.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (104)

REKLAMA