Carlo Ancelotti po finale z Barceloną nie chciał krytykować występów indywidualnych i wypowiadał się tylko ogólnie o drużynie, ale ten przegrany Klasyk pozostawia jasną wiadomość: trzeba wzmocnić kadrę pierwszej drużyny. José Félix Díaz z dziennika MARCA podkreśla, że do debaty w sprawie przyszłości trenera dojdzie pod koniec sezonu. Włochowi pozostaje jeszcze jeden rok w umowie, ale sam zawsze powtarza, że w sprawach kontraktowych trzeba się dogadywać. Nikt w klubie dzisiaj nie rozmawia o drastycznej decyzji ze zwolnieniem szkoleniowca, ale dwumecz z Barceloną z tego sezonu przegrany 2:9 mocno naruszył stanowisko Włocha.
Dziennikarz dodaje, że klub odebrał wynik finału jako ciężką porażkę. Teraz nadejdą dni refleksji. Nikt nie podejmie ważnych decyzji ani dzisiaj, ani jutro, ani nawet w najbliższych dniach, ale dojdzie do spotkań, między innymi prezesa i dyrektora generalnego z trenerem.
Florentino Péreza bardzo bolą potknięcia na scenie międzynarodowej. To był Superpuchar Hiszpanii, ale rozgrywany za granicą Hiszpanii. Gwizdy na drużynę w końcówce meczu mocno zabolały ludzi z klubu. Nie chodzi też nawet o przegranie tytułu, ale dwie ciężkie porażki od Barcelony w ciągu kilku miesięcy. Nie ma nawet jednego argumentu na obronę.
Na pierwszy rzut oka głównym tematem debat odnośnie do zespołu musi być prawa obrona. Carlo Ancelotti myślał o przestawianiu tam na ważne mecze Federico Valverde, ale stwierdził, że traci zbyt dużo pod nieobecność Urugwajczyka w środku pola. Lucas Vázquez znowu całkowicie zawiódł i potwierdziło to zdjęcie go z boiska. Wstępnie Królewscy spróbują wrócić do tematu pozyskania Trenta Alexandra-Arnolda już zimą.
Drugi duży problem to środek obrony, gdzie Aurélien Tchouaméni był zagubiony, a wydawało się, że znowu zaczyna dobrze czuć się na tej pozycji. Tutaj jednak rozwiązaniem ma być szkółka na czele z opcją w postaci Raúla Asencio.
Komentarze (310)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się