Pełna satysfakcja, czy czerpiesz radość z futbolu w swoim drugim sezonie w Arabii Saudyjskiej?
Tak, tak. Drużyna ma się dobrze, moi koledzy są w świetnej formie, kibice czerpią radość, klub jest zadowolony… Wszystko układa się idealnie. Jesteśmy na dobrej drodze, aby osiągnąć coś ważnego w tym sezonie. Przed nami jeszcze wiele pracy. Na boisku daję z siebie wszystko dla zespołu i kibiców, mam nadzieję, że są zadowoleni z tego, co robię.
Minuta 117. Dogrywka i w tym momencie pojawia się Benzema, by stworzyć akcję, która doprowadza Al-Ittihad do rzutów karnych i eliminuje Al-Hilal. Widziałem Benzemę, który latał…
Jak już mówiłem, rozgrywam dobry sezon. Czuję się świetnie, z dużą motywacją, a mecz przeciwko Al-Hilal był udany zarówno dla drużyny, jak i dla mnie.
Co pomyślałeś, zdobywając tę bramkę w 117. minucie?
To było coś wyjątkowego, bo takie mecze są bardzo trudne, a gol w ostatniej minucie zawsze przyciąga uwagę. Nie powiem, że było to jak remontady Realu Madryt, ale coś w tym stylu.
Nawet ten gol przypominał jeden z tych strzelonych przeciwko PSG…
Trochę tak (śmiech).
Czy nadal masz ambicję wygrywać? Jaki cel sobie wyznaczyłeś tutaj?
Oczywiście, że tak. Chcę wciąż wygrywać. Moim celem jest zdobycie jakiegoś trofeum z Al-Ittihad. To trudne, bo poziom znacznie wzrósł, drużyny są mocniejsze, dużo lepsze niż wcześniej. Będziemy pracować i trzymać się obranego kierunku, bo na razie niczego jeszcze nie wygraliśmy.
Kilka dni temu czytałem, że Benzema postanowił zakończyć karierę po tym sezonie. Ile w tym prawdy?
Nie, nie. To słowa nie wiem kogo. Bzdury. Nie mam określonego limitu, by powiedzieć sobie: za dwa, trzy czy cztery lata kończę z futbolem. Czuję się dobrze, dzięki Bogu. Moje ciało funkcjonuje sprawnie. Dobrze się przygotowuję i zobaczymy, jak będę się czuł każdego roku.
Real Madryt wydaje się wracać do swojej najlepszej formy. Co myślisz o swoim byłym klubie?
Real Madryt zawsze pozostaje Realem Madryt, czyli drużyną stworzoną do wygrywania i triumfów. Zawsze są na szczycie, bo zdobywają tytuły, a teraz mają szansę na kolejny.
Czy tęsknisz za Realem Madryt?
Jak zawsze. To mój klub. Spędziłem tam połowę swojego życia i czuję się tam jak w domu. Zawsze oglądam mecze Realu Madryt.
Odwiedziłeś drużynę w hotelu w Dżuddzie. Mnóstwo wspomnień. Co powiedziałeś swoim byłym kolegom?
Rozmawialiśmy bardziej jak przyjaciele. Ciekawie, ale mówiliśmy więcej o życiu niż o piłce nożnej. To było piękne. Oglądam ich mecze i czasem coś o tym wspominamy. Na przykład z Viníciusem rozmawialiśmy o Złotej Piłce, ale w gruncie rzeczy to była prosta rozmowa z każdym o codziennych sprawach.
Co powiedziałeś Viníciusowi?
Żeby się nie przejmował, żeby nie tracił swojej intensywności, bo jest najlepszy na świecie i pewnego dnia zdobędzie Złotą Piłkę.
Ancelotti stracił Benzemę, kiedy się tego nie spodziewał. Jak wyglądało wasze spotkanie?
Tak, tak, spotkałem się z nim. To świetny trener. Czuję się z nim bardzo dobrze, jak z przyjacielem.
Brakowało ci jeszcze spotkania z wielkim przyjacielem w Realu Madryt, który był twoim największym wsparciem w trudnych chwilach…
Tak, tak, Florentino Pérez nie był obecny. Rozmawiałem z nim przez WhatsAppa i powiedziałem, że musimy się spotkać. Jak przyjedzie, zobaczymy się przed finałem i porozmawiamy.
Czy myślisz o powrocie do Realu Madryt?
Tak, oczywiście, dlaczego nie? Na razie jestem w Dżuddzie i czuję się tutaj bardzo dobrze. Przyjdzie czas, aby zobaczyć, jak ułoży się życie, ale na pewno będę blisko Madrytu.
Czy pamiętasz kibiców, swoje życie w Madrycie?
Chciałbym przekazać wiadomość ludziom w Madrycie: zawsze jestem z Realem Madryt. To drużyna, która zdobywa tytuły. Jestem pewien, że w tym roku znów udowodni, że Real Madryt to najlepszy klub na świecie. ¡Hala Madrid!
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się