REKLAMA
REKLAMA

Silnik BMV napędza Real

Bramki Jude'a Bellinghama, Kyliana Mbappé i Viníciusa Júniora stanowią 55% całego dorobku strzeleckiego drużyny.
REKLAMA
REKLAMA
Silnik BMV napędza Real
Jude Bellingham, Vinícius Júnior oraz Kylian Mbappé. (fot. Getty Images)

MARCA stwierdza, że Real Madryt 2024/25 działa na silniku BMV. Bramki Bellinghama (8), Mbappé i Viniciusa (obaj po 14) są głównym argumentem ofensywnym drużyny Carlo Ancelottiego. Razem stanowią 36 z 65 goli strzelonych przez Królewskich w tym sezonie. To łącznie 55,3% wszystkich trafień. 

Maszyna została dostrojona na Superpuchar Hiszpanii. Po początku, który pozostawiał pewne wątpliwości, bo tylko Vinicius spełniał oczekiwania, w ostatnich tygodniach zarówno Mbappé, jak i Bellingham znacznie poprawili swoje liczby. Szczególnie zaskakuje przypadek Anglika, który w ostatnich ośmiu meczach w lidze zdobył siedem bramek, dokładając do tego asysty w meczach z Osasuną, Getafe, Gironą i Valencią.

REKLAMA
REKLAMA

Mbappé też jest już skuteczniejszy w ostatnich kilku kolejkach La Ligi, bo zdobył cztery bramki w ostatnich sześciu meczach swojej drużyny, do czego można dodać jego gole przeciwko Atalancie w Bergamo oraz w finale Pucharu Interkontynentalnego przeciwko Pachuce. Były gracz PSG, pomimo zdobycia bramki w swoim debiucie w Realu, na pierwszego gola w lidze czekał do czwartej kolejki. Następnie strzelał w czterech kolejnych meczach (trzech w La Lidze i jednym w Lidze Mistrzów), a później pauzował z powodu kontuzji (przegapił derby Madrytu) i rozpoczął się „kryzys” (jeden gol w ośmiu meczach), z którego Francuz zaczął wychodzić na Butarque (24 listopada). Od tego czasu jego liczby są zgodne z oczekiwaniami. 

MARCA zauważa, że przypadek Viníciusa był przeciwny do tych jego dwóch kolegów z drużyny. Jako jedyny z całej trójki 24-latek od początku sezonu trafiał regularnie, miał  nawet 12 bramek przed końcem listopada. Następnie doznał kontuzji mięśniowej, która spowodowała, że opuścił cztery mecze i od tego czasu strzelił tylko dwa gole (z Atalantą i Pachucą).

W każdym razie BMV ma pomoc, jeśli chodzi o zdobywanie bramek w tym sezonie. Wyróżnia się wkład Fede Valverde (7 goli) i Rodrygo (6). Bardziej zauważalny jest ten Urugwajczyka, pomocnika niezwolnionego z obowiązków defensywnych. Brazylijczyk natomiast dopiero w ostatnich tygodniach złapał formę. Listę strzelców uzupełniają Güler (3 gole, w tym dwa w miniony poniedziałek w Copa del Rey), Modrić, Brahim, Endrick, Rüdiger i Lucas (po dwa gole) oraz Carvajal, Camavinga i Militão (po jednym trafieniu). 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

REKLAMA