Club Deportiva Minera to klub z miasteczka Llano del Beal w regionie Murcja, w którym mieszka około 1300 osób. Stadion czwartoligowca to Ángel Celdrán, na którym w najlepszym wypadku może wejść 2000 widzów. Dodatkowo Minera posiada sztuczną murawę i mniejsze wymiary boiska niż te, do których przyzwyczajone są zespoły w rozgrywkach profesjonalnych. Sama Minera zdecydowała się jednak rozgrywać mecze Pucharu Króla przeciwko pierwszoligowcom na innym obiekcie. Wśród powodów były te finansowe, bo środki z takiego starcia pozwalają znacząco wzmocnić budżet ekipy z tego poziomu, a mecz z gigantem daje środki na zabezpieczenie nawet 2-3 kolejnych sezonów.
Ostatecznie wybrano Cartagonovę w Kartagenie, na którym na co dzień gra FC Cartagena, która od 2020 roku występuje w Segunda División. To oznacza, że działa w ramach La Ligi (drużyny Primery i Segundy), spełniając wyższe wymagania dotyczące stadionów i murawy. Królewscy zagrają na murawie naturalnej, która będzie w dobrym stanie. Przekonać się o tym można ze skrótu pucharowego starcia właśnie Cartageny z Leganés, które odbyło się wczoraj.
Cartagonova mieści 15 tysięcy widzów, a Minera mogła grać też na pobliskiej 30-tysięcznym Estadio Nueva Condomina, ale decyzję w sprawie obiektu musiała podjąć wcześniej i postawiła na obiekt Cartageny. Dzisiaj nikt już o tym nie myśli i wszyscy cieszą się po prostu przyjęciem Realu Madryt w swoich stronach.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się