REKLAMA
REKLAMA

MARCA: Real ma już dość późnych pór meczów wyjazdowych

W klubie nie rozumieją, dlaczego prawie wszystkie spotkania wyjazdowe (z wyjątkiem wizyty w Leganés) Królewscy zaczynali wieczorem. To wpływa na czas odpoczynku zawodników.
REKLAMA
REKLAMA
MARCA: Real ma już dość późnych pór meczów wyjazdowych
Autokar Realu Madryt. (fot. Getty Images)

MARCA stwierdza, że nowy lider tabeli obudził się w tę sobotę... zmęczony. Podopieczni Carlo Ancelottiego po meczu z Valencią przybyli do Madrytu około trzeciej nad ranem i nie mając czasu na drzemkę, mieli tego dnia trenować w Valdebebas przed poniedziałkowym spotkaniem w Copa del Rey. W Realu wszyscy są już zmęczeni, a raczej mają po prostu dość tego, że większość meczów wyjazdowych (właściwie do tej pory wszystkie oprócz spotkania z Leganés, które wystartowało o 18:30, ale droga powrotna była krótka) rozgrywają najwcześniej o 21:00 (o 21:30 w przypadku spotkań z Mallorcą i Las Palmas).

Mecz w Walencji, po przełożeniu z powodu DANY, zaplanowano pierwotnie na 2 stycznia na 20:00. Ze względu na przerwę świąteczną starcie przesunięto jeszcze o jeden dzień, ale także zmieniono godzinę na 21:00, czego Królewscy już nie rozumieją. Podczas wizyty w Gironie (spotkanie rozpoczęło się o 21:00), kontrola antydopingowa sprawiła, że ​​piłkarze Realu czekali w autokarze prawie dwie godziny na zakończenie badań. Tamtej nocy wylądowali w stolicy Hiszpanii po czwartej nad ranem.

REKLAMA
REKLAMA

MARCA donosi, że również przy okazji wyjazdowego meczu z Athletikiem w Realu uznano, że La Liga mogła bardziej zwrócić uwagę na czas odpoczynku Los Blancos. Mecz rozpoczął się o 21:00, mimo że wiadomo, iż lotnisko w Bilbao zamykane jest o 23:00, co zmusza samolot do odlotu z Vitorii, oddalonej o godzinę jazdy autokarem. W Realu nie rozumieją, dlaczego meczu na San Mamés nie rozegrano wcześniej, np. o 19:00, biorąc pod uwagę znaną wcześniej sytuację z transportem.

Nie rozumieją też uzasadnienia tego najatrakcyjniejszą godziną dla kibiców do śledzenia transmisji telewizyjnej. Teorię tę obala według nich fakt, że przed godziną 19:00 zespół rozegrał już aż cztery mecze u siebie: z Realem Valladolid, Osasuną, Getafe i Sevillą. Również następne domowe spotkanie Królewskich, 19 stycznia z Las Palmas, rozpocznie się stosunkowo wcześnie, bo o 16:15. 

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

REKLAMA