– Co by było, gdyby Ibai Llanos zorganizował walkę bokserską pomiędzy mną a Viníciusem? To osobny świat, fikcyjne życie, ale sądzę, że to mogłaby być najbardziej oglądana walka w historii. Myślę, że bym wygrał, nie mam żadnych wątpliwości. Znokautowałbym go w 10 sekund.
– Moja strategia na Viníciusa podczas meczów? Dokuczam mu, aby sprawdzić, czy mogę wyprowadzić go z równowagi. Pojedynki zostają na boisku, ale to mi się podoba.
– Moje faule na Viníciusie? Atak, jaki na nim zrobiłem [w sezonie 2021/2022 w lidze – dop. red.] to czerwona kartka. Noga poszła mi do góry i to oczywista czerwona kartka. Nie ma na to żadnego usprawiedliwienia, uszło mi to płazem. Do dziś wysyłają mi zdjęcia z nogą w kolanie. Atak sprzed kilku miesięcy nie jest na czerwoną kartkę. Miałem szczęście, że czwarty sędzia był blisko i widział intensywność. Chciałem trafić w piłkę, a trafiłem w niego, ale to nie jest czerwona kartka.
– Vinícius skarży się na rasizm w Hiszpanii? Ostatnio kibice wielu klubów mają więcej spięć z Realem i to może być spowodowane tym tematem [Viníciusem – dop. red.]. Najlepsze w Mallorce jest to, że jest bardzo rodzinnym klubem, więc jeśli dotykają jednego jednego z nas, to dotykają wszystkich. Nie sądzę, by Hiszpania była rasistowskim krajem. W drużynach piłkarskich są piłkarze wszystkich narodowości. Jasne, znajdzie się czterech głupków, ale oni są wszędzie.
– Nie sądzę, by Vinícius chciał zgrywać ofiarę. Viníciusa to dotyka, to nic miłego. Jeśli polecę do Afryki i nazwą mnie je***ym białasem to mnie to dotknie, ale jestem człowiekiem jak wszyscy. To go dotyka, to jest bardzo złe i trzeba to potępiać. On to pokazuje i myślę, że dobrze to robi, ponieważ walczy przeciwko czemuś, co jest naprawdę ważne. Nie sądzę, by Vinícius prowokował, by go obrażali. Myli się w pewnych sprawach, tak jak my wszyscy, jak w sposobie rozmawiania z piłkarzami czy sędziami, ale nie sądzę, by pogrywał z tematem rasizmu.
– Kylian Mbappé? Będzie lepszy w Realu niż był w PSG. Oczywiście, potrzebuje swojego procesu adaptacji, to też człowiek. Zmienił Paryż na Madryt, język, piłkarzy, kulturę… Potrzebuje procesu. Bardzo niewielu ludzi adaptuje się tak szybko, szczególnie w Realu, który jest topem. Myślę, że będzie jeszcze lepszy.
– Real Madryt? Nie mam nic przeciwko nim, ale to po prostu nie jest zespół, który lubię. Co, gdyby Real o mnie pytał? Poszedłbym, to jasne, są kluby, którym nie możesz odmówić i Real jest jednym z nich, ale nie zadzwonią po mnie (śmiech).
Komentarze (48)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się