Nadchodzi najważniejszy mecz roku dla Marbelli.
Cóż, tak. Tak jak mówisz. To historyczny mecz dla Marbelli. To prezent na Święto Trzech Króli. Będziemy się tym cieszyć na maksa. W szatni przeżywamy to z wielką radością.
A jak do tego meczu podchodzi weteran Callejón?
Też się tym bardzo cieszę. Ze względu na wiek pozostaje mi coraz mniej lat futbolu, ale wciąż się tym bawię. Żyję z dnia na dzień i chłonę wszystko od młodych, od których wciąż się uczę. Jako dobrego madridistę, jakim jestem, bardzo mnie ekscytuje możliwość wyeliminowania Atlético. Zobaczymy, czy będziemy mogli się im postawić.
Ostatnia przysługa dla madridismo?
Bardziej ostatnia przysługa dla mojej kariery. (śmiech) Mam za sobą karierę, z której jestem bardzo dumny. Teraz cieszę się grą w zespole z niższej kategorii, ale jednocześnie mam na uwadze to, że chcemy rozegrać dobry sezon ligowy, a teraz mamy przed sobą ten mecz w Copa del Rey, do którego podchodzimy z nadziejami.
Atlético jest w formie…
To jedna z najlepszych drużyn na świecie. Mają wielki skład. Są liderami w La Lidze, a w Lidze Mistrzów pędzą jak strzała. Nie mają ani jednego słabego zawodnika. Mają za sobą passę dwunastu zwycięstw z rzędu. To trudne wyzwanie, ale będziemy skoncentrowani na 100%, aby tego dokonać.
Będziecie mogli liczyć na wsparcie La Rosaledy.
I niech kibice się tym cieszą. To piękny dzień dla Malagi i Marbelli. Również dla kibiców Atlético, którzy tutaj przyjadą. La Rosaleda potrafi naciskać. Byłem tam z Realem Madryt za czasów Mourinho i również z Granadą. To stadion, który mocno naciska. Mam nadzieję, że kibice będą z nami i że będzie panować dobra atmosfera.
Copa del Rey jest perfekcyjna dla tych najmniejszych drużyn.
Tak, daje ci coś więcej niż zwykły mecz. Dla tych najmniejszych drużyn to coś pięknego zagrać w takim meczu z gigantem. Mieliśmy to szczęście, że zmierzymy się z Atlético Madryt. Wywalczyliśmy to sobie i teraz trzeba się tym cieszyć. Niech kibice cieszą się tym na trybunach. Zarówno nasi, jak i ci Atlético, którzy przyjadą do Malagi.
Co jest kluczowe w tej walce Dawida z Goliatem?
Dużo będzie zależeć od poziomu naszej koncentracji i osobowości. Jeśli wraz z upływem minut będziemy utrzymywać czyste konto, to będą rosnąć nasze szanse. Ale jeśli wyjdą na prowadzenie, to będzie trudniej. Wszystko zależy od tego, jak wyjdziemy na ten mecz. Oni są bardzo dobrzy i w każdej chwili mogą ci strzelić gola. To będzie zależeć od nas. Jesteśmy spokojni, podchodzimy do tego jak do kolejnego dnia. Oglądamy dużo nagrań i przeprowadzamy wiele analiz.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się